Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa skomentował sobotnie groźby prezydenta USA Donalda Trumpa o nałożeniu ceł na państwa wspierające Grenlandię mówiąc, że „Unia Europejska zawsze będzie stanowczo bronić prawa międzynarodowego”. Swoje zaskoczenie i oburzenie zapowiedzią Trumpa wyrazili już przedstawiciele państw, które mają zostać dotknięte cłami. I tak np. prezydent Francji Emmanuel Macron napisał na platformie X, że groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące ceł są nie do zaakceptowania i jeśli się one potwierdzą, to kraje europejskie wspólnie na nie odpowiedzą. Zapowiedział kontakty z partnerami Francji w Europie.
Strefy integracji gospodarczej, a nie cła
Costa zapytany został o zapowiedź Trumpa nałożenia ceł na państwa europejskie, które wysłały na Grenlandię żołnierzy, podczas konferencji prasowej w Asuncion w Paragwaju po podpisaniu przez UE umowy handlowej z Mercosurem.
Szef Rady poinformował, że koordynuje wspólną odpowiedź państw członkowskich UE w tej sprawie, podkreślając, że UE będzie bronić prawa międzynarodowego, zwłaszcza jeśli dotyczy ono terytorium państw Wspólnoty.
Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, musimy stanąć w obronie integralności terytorialnej, suwerenności i prawa międzynarodowego na Ukrainie. Jeśli prawa człowieka są łamane w Wenezueli, musimy stanąć w obronie praw człowieka w Wenezueli. Jeśli chcemy dobrobytu, musimy otwierać rynki, a nie je zamykać. Musimy tworzyć strefy integracji gospodarczej, a nie podnosić cła
— powiedział.
Costa dodał, że obecnie potrzebny jest nie konflikt, a pokój oraz nie rywalizacja między krajami, ale współpraca.
Najważniejsze jest, aby zawsze bronić prawa międzynarodowego, niezależnie od tego, gdzie ono obowiązuje
— ocenił.
„Groźby są nie do zaakceptowania”
Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron napisał na platformie X, że groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące ceł są nie do zaakceptowania i jeśli się one potwierdzą, to kraje europejskie wspólnie na nie odpowiedzą. Zapowiedział kontakty z partnerami Francji w Europie.
W komentarzu Macron podkreślił, że Francja jest przywiązana do suwerenności i niepodległości państw.
W związku z tym wspieramy i będziemy wspierać Ukrainę i utworzyliśmy koalicję chętnych na rzecz solidnego i trwałego pokoju, aby bronić tych zasad i naszego bezpieczeństwa. Również w związku z tym zadecydowaliśmy, że dołączymy do ćwiczeń na Grenlandii, o których zadecydowała Dania
— zaznaczył francuski prezydent.
Dodał następnie:
Chodzi o bezpieczeństwo w Arktyce i na rubieżach naszej Europy.
Żadne zastraszanie i groźba nie mogą na nas wpłynąć, ani w Ukrainie, ani na Grenlandii
— zapewnił Macron. Ocenił, że „groźby dotyczące ceł są nie do zaakceptowania” i dodał, że „jeśli zostaną potwierdzone, to Europejczycy odpowiedzą na nie w sposób zjednoczony i skoordynowany”.
Berli uzgadnia „odpowiednią reakcję”
Rzecznik rządu RFN Stefan Kornelius oświadczył, że Niemcy wspólnie z europejskimi partnerami „w stosownym czasie” odpowiedzą na groźby prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące nałożenia ceł na kraje wspierające Grenlandię.
Rząd federalny przyjął do wiadomości stanowisko prezydenta USA. Pozostaje w ścisłej koordynacji z europejskimi partnerami. Wspólnie w stosownym czasie zadecydujemy o odpowiednich reakcjach
— poinformował Kornelius.
Niemcy na Grenlandię skierowali 15 żołnierzy i zgodnie z komunikatami ministerstwa obrony jest to „misja rozpoznawcza”. W piątek rzecznik ministerstwa obrony Niemiec przekazał, że kierowana przez Danię europejska operacja na Grenlandii ma ustalić, czy możliwe jest rozmieszczenie na wyspie myśliwców Eurofighter oraz czy nadzór morski może być tam prowadzony przez fregaty.
„To całkowicie błędny”
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer określił jako „całkowicie błędne” nakładanie ceł na sojuszników zapewniających bezpieczeństwo w ramach NATO. Wcześniej tego dnia prezydent USA Donald Trump zapowiedział obłożenie cłami osiem państw europejskich za wspieranie Grenlandii.
Nakładanie ceł na sojuszników za zapewnianie wzajemnego bezpieczeństwa partnerom w NATO jest całkowicie błędne
— przekazał Starmer w oświadczeniu. Dodał, że Wielka Brytania będzie dążyć do wyjaśnienia tego bezpośrednio z administracją USA.
Jak zwróciła uwagę agencja Reutera premier Wielkiej Brytanii podkreślił, że o przyszłości Grenlandii powinna zdecydować ona sama i Dania.
Jasno wskazaliśmy, że na bezpieczeństwie Arktyki zależy całemu NATO i że wszyscy sojusznicy muszą wspólnie zrobić więcej, aby odpowiedzieć na zagrożenie ze strony Rosji w różnych częściach Arktyki
— zaznaczył Starmer.
„Nie damy się szantażować”
Nie damy się szantażować – oświadczył premier Szwecji Ulf Kristersson, odnosząc się do gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa nałożenia ceł na kraje wspierające Grenlandię.
Zawsze będę bronił mojego kraju (Szwecji) oraz naszych sąsiadów sojuszników
— podkreślił Kristersson na platformie X.
Dodał, że rząd Szwecji „prowadzi obecnie intensywne rozmowy z innymi krajami UE, Norwegią i Wielką Brytanią, aby wspólnie zareagować“.
„Niespodzianka”
Minister spraw zagranicznych Danii Lars Lokke Rasmussen nazwał „niespodzianką” ogłoszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa ceł na europejskie kraje wspierające Grenlandię. Rasmussen zapewnił, że jest w kontakcie z UE.
Celem zwiększenia obecności wojskowej (Danii i innych krajów europejskich - PAP), do której nawiązuje prezydent jest właśnie zwiększenie bezpieczeństwa w Arktyce
— podkreślił Rasmussen, cytowany przez duńską agencję Ritzau.
Rasmussen zapewnił, że „rząd Danii jest w kontakcie z Komisją Europejską oraz partnerami w tej sprawie”.
„Norwegia w pełni wspiera Kopenhagę”
Szef MSZ Norwegii Espen Barth Eide uważa, że ewentualne obłożenie przez USA cłami krajów europejskich w kontekście bezpieczeństwa w Arktyce jest nie na miejscu. W wydanym w sobotę wieczorem oświadczeniu podkreślił, że Oslo niezmiennie popiera suwerenność i integralność terytorialną Królestwa Danii, którego częścią jest Grenlandia.
Minister odniósł się w ten sposób do zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa wprowadzenia karnych ceł na osiem krajów europejskich wspierających Danię w sporze z USA o Grenlandię.
W NATO panuje szeroka zgoda co do potrzeby wzmacniania bezpieczeństwa w Arktyce, w tym na Grenlandii. Kwestie handlowe, w tym cła, nie powinny być łączone z zagadnieniami bezpieczeństwa ani wykorzystywane w tym kontekście
— oświadczył Eide.
Zaznaczył, że stanowisko Norwegii w tej sprawie jest jasne i znane od lat.
Grenlandia pozostaje integralną częścią Królestwa Danii, a Norwegia w pełni wspiera Kopenhagę. Jest to linia podzielana również przez pozostałe kraje nordyckie, wiele państw europejskich oraz Kanadę
— podkreślił Eide.
Szef norweskiego MSZ pozytywnie ocenił natomiast wyniki ostatniego spotkania przedstawicieli Danii i Stanów Zjednoczonych.
Decyzja o powołaniu wspólnej grupy roboczej daje nadzieję na dalszy dialog oraz ograniczenie napięć wokół Grenlandii
— oświadczył.
Trump karze cłami
Dzisiaj prezydent Trump zapowiedział, że od 1 lutego 2026 r. nałoży 10 proc. cła na osiem państw europejskich - Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię - za ich postawę wobec jego roszczeń do Grenlandii. Państwa te wysłały na Grenlandię małe grupy żołnierzy, którzy mają wziąć udział w kierowanych przez Danię ćwiczeniach „Arctic Endurance”.
Zapowiedziane przez Trumpa cła mają w czerwcu wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy będącej autonomicznym terytorium Danii.
CZYTAJ WIĘCEJ: Amerykanie nakładają cła na kraje, które krytykowały ich roszczenia do Grenlandii! Mowa o ośmiu europejskich państwach
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/750988-europejczycy-zaskoczeni-decyzja-trumpa-ws-cel
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.