Felieton
Przekroczono granicę polskiej cierpliwości. UPA zabijała PolakówPrzekroczono granicę polskiej cierpliwości. "UPA nie tylko zabijała. UPA bawiła się śmiercią Polaków"

Artykuł premium
DołączTowarzyszyły temu bestialskie tortury, mordowanie kobiet, dzieci i starców oraz niszczenie całych wsi.
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia UPA nie jest politycznym błędem, lecz przekroczeniem granicy, co w obecnych warunkach geopolitycznych nie może skończyć się dobrze dla Ukrainy. Odbieram to także osobiście.
W 1944 r. moi dziadkowie ocaleli przed ukraińską rzezią w Kolędzianach w obecnym obwodzie tarnopolskim. W ciągu jednej nocy bandy UPA zamordowały tam dziesiątki bezbronnych ludzi. Moją rodzinę uratowała ukraińska sąsiadka, która ostrzegła ich o planowanym ataku. Dzięki jej odwadze udało im się uciec, a ze wspomnień mojej rodziny wiem, jak brutalna masakra miała tam miejsce.
