Polaku, lecz się sam! To już jest prawdziwa epidemia!Polaku, lecz się sam! "Likwidacja szpitali i rosnące kolejki do leczenia przez NFZ. Za uśmiechniętą partię"

"Za uśmiechniętą partię, która właśnie wygasza państwową służbę zdrowia"
Służba zdrowia i jej kondycja zupełnie nie interesują dziś młodych, silnych i pełnosprawnych Polaków. Dlatego większość naszych rodaków nie bierze sobie do serca likwidacji szpitali i rosnących kolejek do leczenia przez NFZ. A ponieważ demografia znajduje się w totalnej zapaści, zamykanie porodówek też nie szokuje przedstawicieli „ostatniego pokolenia”.
Ale to się zmienia! Skażona żywność z Ukrainy czy Mercosuru i zatrucie środowiska (woda, powietrze, gleba, wszechobecne promieniowanie sieci i inne) będą wpływać na pogarszanie się stanu zdrowia coraz młodszych roczników. Lawinowo narastają choroby cywilizacyjne: alergie, zawały, udary, nowotwory, bezpłodność… Życie w pośpiechu i świat wirtualny przysparzają nam stresu i chorób psychicznych. Bomba z opóźnionym zapłonem – powikłania wygenerowane przez „pandemię” – już daje o sobie znać. Oswajamy się z falą zgonów ludzi młodych, wysportowanych, dzieci i noworodków. Dlatego służba zdrowia powinna być w zasięgu zainteresowania i troski wszystkich roczników Polaków, niezależnie od opcji politycznej, wyznania religijnego czy orientacji seksualnej! Nie każdego będzie przecież stać na prywatne leczenie. Odnoszę jednak wrażenie, że fani ekipy rządzącej są skłonni poświęcić życie swoje, swoich dzieci i wnuków, gotowi polec za uśmiechniętą partię, która właśnie wygasza państwową służbę zdrowia. W tej sytuacji postuluję zainwestować przynajmniej w psychiatrię. Ponad 30 proc. ludzi „mądrych inaczej” – to już jest prawdziwa epidemia!
