Czy Tusk wstydzi się Polski? "7 mln zł za słaby gniot"Czy Tusk wstydzi się Polski? Spot za 7 mln zł który nie daje cienia powodu, by odwiedzić Polskę. A może o to chodzi?

Trzeba naprawdę nie mieć Polski w sercu, żeby wymyślić taki sposób na promowanie naszej pięknej ojczyzny. Film, w którym występują Robert Lewandowski, modelka Anja Rubik oraz aktorzy Jesse Eisenberg i Nikodem Rozbicki (udający Fryderyka Chopina) byłby zachwycający może dwie dekady temu.
Dzisiaj, w dobie produkcji z wykorzystaniem AI, którymi media społecznościowe są zalewane nawet przez nastoletnich twórców, to słaby gniot, który nikogo do niczego nie zachęci. Polska Organizacja Turystyczna nadzorowana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki nie dała tym spotem za 7 mln zł nawet cienia powodu, by odwiedzić Polskę. A może o to chodzi?
Niestety wszystko wskazuje na to, że rząd Tuska wziął się za psucie naszego wizerunku kompleksowo. Polska ma już pełnomocnika rządu ds. marki Polski. To prof. Barbara Mróz-Gorgoń. Przyznam, że nie miałem wcześniej pojęcia o istnieniu tej pani. Przeczytałem więc notkę na stronie rządowej i od razu wzbudziła ona mój niepokój. „Badaczka”, „praktyczka”, „profesorka wizytująca”, „ekspertka”. Co tu dużo gadać, brzmi to źle, a powinno znakomicie, bo Mróz-Gorgoń chwali się także, że jest „pianistką”, która „wierzy, że markę kraju buduje się jak muzykę: nuta po nucie, z ludźmi, którzy grają na jeden ton”. I to ta „pianistka” odpowiada m.in. za spot, który tak koncertowo położono.
