Personalne wycinanki u narodowcówPersonalne wycinanki u narodowców. Konfederacyjne szyki przed wyborami mocno trzeszczą

Niewielka grupa posłów niesie za sobą zadziwiająco dużo sporów i konfliktów. Aż dziw, że lubią się czasem jeszcze nazywać ideową prawicą.
W Konfederacji robi się przed wyborami nerwowo. Z każdej strony trwają przepychanki, wycinanie przeciwników i walka o szyldy stowarzyszeń, partii, organizacji. Ciekawe w tym jest jednak to, że jeden z wewnętrznych nurtów tej partii popiera mainstream III RP. Czy to nie dziwne, że polityczna grupa, w której są głosy uniewinniające Hitlera z Holokaustu, straszące Żydami i wyjściem z Unii, znajduje tyle zrozumienia w liberalnych środowiskach?
W niedzielę 19 lutego br. odbyło się spotkanie członków Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Część z nich nazywa je teraz zjazdem walnym, który usunął z funkcji prezesa Roberta Bąkiewicza, a pozostali – zwykłym zebraniem, które nie miało kworum i mocy wiążącej, by wymienić władze. Tak oto od tygodnia trwa spór, czy liderem Stowarzyszenia koordynującego wielkie, coroczne wydarzenie na 11 listopada jest Robert Bąkiewicz, czy 29-letni Bartosz Malewski. Tego ostatniego od dawna popierają parlamentarzyści Krzysztof Bosak i Robert Winnicki, którzy za Bąkiewiczem nie przepadają. Zresztą ta niechęć jest odwzajemniona.
