Nawrócenie J.D. Vance'a. "Jak znalazłem drogę powrotu do wiary"Nawrócenie J.D. Vance'a. "Jak znalazłem drogę powrotu do wiary. Ewentualny kandydat na prezydenta w wyborach w 2028 r."

geralt-banner-75047_1920.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Amerykański wiceprezydent opublikował książkę autobiograficzną, w której opowiada o swoim wstąpieniu do Kościoła katolickiego, a także przedstawia swój program jako ewentualnego kandydata na prezydenta w wyborach w 2028 r.

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance przeżywa obecnie bardzo ekscytujący okres – zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym sensie.

Iran i prezydentura

Patrząc ściśle politycznie, nie jest mu łatwo. Jego szef w Białym Domu, Donald Trump, podjął w lutym decyzję o ataku na Iran, od której – jak wszystko na to wskazuje – Vance próbował go odwieść. Dziś, pięć miesięcy później, decyzja amerykańskiego prezydenta o dołączeniu do Izraela w ataku na irański reżim okazuje się coraz bardziej błędna i nieprzemyślana.

Przede wszystkim stoi ona w sprzeczności do tego, co obóz Trumpa obiecywał w kampanii wyborczej – mianowicie, że będzie unikał rozpoczynania nowych wojen i interwencji amerykańskiej armii, jeśli nie będą naprawdę konieczne. Izolacjonizm jako strategia polityki zagranicznej był szczególnie bliski sercu J.D. Vance'a i jego wrażliwości politycznej. Jednak mimo że najwyraźniej odwodził Trumpa od ataku, gdy decyzja o nim zapadła, w pełni ją poparł.

Oczywiście nie miał wielkiego wyboru. Wiceprezydent otwarcie sprzeciwiający się prezydentowi to coś, czego w historii Białego Domu nigdy nie widziano. Nawet Mike Pence, wiceprezydent Trumpa w latach 2017–2021, czekał z krytyką swojego byłego szefa w mediach do momentu opuszczenia Białego Domu. Vance znalazł się więc w raczej niewdzięcznej sytuacji – musi formalnie bronić decyzji, której się przeciwstawiał i która – jeśli Stany Zjednoczone nie rozwiążą wkrótce problemu z Teheranem – może mu wyrządzić poważne długoterminowe szkody polityczne.

Jak dobrze wiadomo, właśnie nazwisko Vance'a jest najczęściej wymieniane w spekulacjach o potencjalnym kandydacie Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich w 2028 r. (drugie nazwisko to inny katolik z administracji Donalda Trumpa – sekretarz stanu Marco Rubio). Spadek poparcia dla administracji Trumpa oznacza automatyczny spadek poparcia dla jego kandydatury i dlatego ta sytuacja jest dla Vance'a trudna.

Siła rodziny

Mimo tych problemów w życiu politycznym i osobistym J.D. Vance'a dzieje się także wiele dobrego. Po pierwsze, niedawno został pierwszym od 150 lat wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, który doczekał się dziecka, sprawując urząd w Białym Domu. Jego żona Usha Vance urodziła czwarte dziecko – chłopczyka, który otrzymał imiona Alec Neel. Ma już dwóch starszych braci: 9-letniego Ewana i 6-letniego Viveka oraz siostrę, 4-letnią Mirabel.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/31
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.