Jak Infantino chciał sprzedać mundial. "Zniszczyć duszę sportu"Jak Infantino chciał sprzedać mundial. "Infantino miałby zostać wybrany na stanowisko komisarza firmy i zarobić dziesiątki milionów dolarów"

white house.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Przewodniczący FIFA Gianni Infantino od dawna budzi kontrowersje, ale jego nieudany plan sprzedaży organizacji mistrzostw świata prywatnym inwestorom może doprowadzić do tego, że straci miejsce pierwszego człowieka w światowej piłce nożnej.

Szef Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej w niespełna miesiąc przeszedł dziwną drogę od twórcy finansowego sukcesu mistrzostw świata w 2026 r. (turniej w Kanadzie, Meksyku i USA zarobił rekordowe 15 mld dol.) do człowieka, którego obecnie niemal wszyscy opisują jako działacza chcącego zniszczyć duszę najpopularniejszego sportu na świecie.

Infantino jest przewodniczącym organizacji kierującej światowym futbolem drugą kadencję. Nowe wybory odbędą się w przyszłym roku i do niedawna wydawało się, że urodzony w Szwajcarii Włoch znowu wygra je bez problemów. Tymczasem w ostatnich dniach wiele krajowych organizacji piłkarskich wycofało swoje wcześniejsze poparcie dla jego reelekcji. Powodem jest – jak czytamy w wyjaśnieniach – „szalony” pomysł Infantino o dopuszczeniu prywatnych inwestorów do organizacji mistrzostw świata.

Infantino chciał powołać spółkę FIFA Forward Enterprise (FFE), która miała przejąć zarządzanie komercyjną stroną wszystkich turniejów organizowanych przez FIFA. Tym, co najbardziej szokowało, był pomysł, aby do firmy weszli prywatni inwestorzy. Krytycy przedstawili to jako całkowitą komercjalizację piłki nożnej i poddanie się duchowi zysku za wszelką cenę (duchowi, który był obecny również na niedawno zakończonych mistrzostwach świata).

Jak wynika z relacji zachodnich mediów, szef FIFA podjął decyzję o założeniu spółki praktycznie bez konsultacji z otoczeniem. Dodatkowym problematycznym elementem całej tej historii jest jej zaplecze polityczne. Głównym inwestorem w FFE miał być Joshua Kushner, brat Jareda Kushnera, zięcia prezydenta USA Donalda Trumpa. Infantino i Trump są sobie bliscy od dłuższego czasu i nie stanowi to żadnej tajemnicy. Wszystko to było zbyt trudne do strawienia dla świata piłki nożnej.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/34
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.