UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodniaUWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Trump zagarnął Grenlandię! Duńczycy skapitulowali. Wiecie, czyja to wina? Tygryska. Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Podczas pierwszej próby trumpowskiej inwazji na rdzennie duńską Grenlandię posiłki wojskowe wysłało wiele europejskich krajów. Pan Premier Donald Tusk również chciał wysyłać nasze wojsko na odsiecz udręczonym Eskimosom. Odwiódł go od tego szlachetnego zamiaru Władek. Dlaczego? Bo zwąchał się z amerykańską soldateską. Imponują mu tacy brutale jak niejaki Hegseth, typ pokryty dziarami od stóp do głów. Wyobrażacie sobie, jak Władek będzie wyglądał, gdy też zrobi sobie takie dziary?
Islandia stracona, Grenlandia przepadła, ale niech demokraci nie tracą nadziei. Jeśli chodzi o geopolitykę, limitrofy, pivoty i inne takie trudne słowa, to Trump zaraz znajdzie się w potrzasku. Kanada dołączy do Unii Europejskiej. Niektórzy już nawet zamieszczają mapy w internetach. Wszystko w kolorze niebieskim – od Vancouver po Bukareszt. Fajny pomysł, dobrze, by również Kanadyjczycy doświadczyli dobrodziejstw ETS, paktu migracyjnego i umowy z Mercosur. Dobrą nauką dla nich będzie też wysłuchiwanie przemówień Ursuli von der Leyen.
Dobra, koniec z błahostkami. Czas na rzeczy naprawdę ważne. Pan Premier Donald Franciszek znalazł czas i obejrzał na Netfliksie nową wersję „Lalki”. Wszystkie odcinki, choć są dość długie.
Kocham ”Lalkę„ Prusa, podoba mi się serial, a najbardziej cieszę się, że cały niemal naród dyskutuje o książce i jej adaptacji. Każdy ma prawo do swojej oceny, tylko błagam: nie pozabijajmy się przy tej okazji
– zaszczycił nas taką uwagą.
Oczywiście, kochani, nie pozabijajcie się. Moc zabijania trzeba zachować na pisiorów i tych wszystkich, którzy głosowali na tego Nawrockiego z Gdańska (jemu na pewno nowa „Lalka” się nie podobała).
No i fajnie, że Pan Premier potrafi tak zorganizować sobie pracę, że ma czas i na oglądanie seriali, i na przeglądanie albumów z malarstwem, i na zabawy z wnukami. Morawiecki i Szydło tak nie potrafili. Oni rozumieli, że przyszłością jest czterodniowy tydzień pracy. A nawet krótszy, bo Pan Premier Donald Franciszek osobiście uczestniczy w specjalnym programie pilotażowym, w którym tydzień pracy liczy trzy dni.
