Uzda Trumpa na Tuska. "Premier Polski boi się Donalda Trumpa"Uzda Trumpa na Tuska. "Premier Polski boi się jedynie prezydenta Stanów Zjednoczonych"

PAN.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Obecny premier Polski boi się jedynie prezydenta Stanów Zjednoczonych i tylko ten strach hamuje jego odwetowe, niszczące demokrację wyczyny.

Od 2024 r. trwają jawne i niejawne interwencje prezydenta Donalda Trumpa oraz urzędników jego administracji w obronie polityków obecnej opozycji, a także ważnych instytucji państwowych oraz ich szefów, których Tusk chciałby wyrzucić, a nawet wsadzić do aresztów wydobywczych lub do więzienia po procesach pokazowych. Tusk i jego ludzie muszą się z tym liczyć oraz brać to pod uwagę w swoich planach odwetu na politykach oraz zamiarach „zdobycia” kolejnych instytucji.

O istnieniu swego rodzaju uzdy nałożonej na premiera Tuska przez prezydenta Trumpa 19 września 2026 r. wygadał się Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny. W Radiu ZET powiedział:

Ja nie chcę mówić, co prezydent Trump zrobi, czy wstrzyma [budowę stałej bazy USA]. Bo raz słyszymy, że wycofuje wojska z Polski, następnego tygodnia słyszymy, że te wojska zostają. Jednego dnia jest baza, później nie ma skonkretyzowanej żadnej decyzji amerykańskiej. Więc ja bym chciał, żeby Amerykanie, wspierając nas jako sojusznicy w kwestiach wojskowych, do spraw wewnętrznych Polski się nie mieszali. Dla nas najważniejsze jest, żeby polskie instytucje ochrony prawa działały, bo jeżeli nie działają i tutaj jest całkowity paraliż niektórych instytucji, to Rosja zaciera ręce i tak naprawdę Putin się cieszy z tego, co się dzieje. Więc my musimy przywrócić działanie prawa.

Tłumaczenie walką z Putinem demolowania państwa prawa w imię jego przywracania jest czystą groteską i służy tylko na użytek wewnętrzny. Ale ta demolka nie pozostaje w USA niezauważona, a do Warszawy płyną kolejne ostrzeżenia.

W otoczeniu Donalda Tuska można usłyszeć, że 18 września 2026 r. nie doszło do fizycznego ataku na Trybunał Konstytucyjny i jego prezesa Bogdana Święczkowskiego, bo z Waszyngtonu nadeszły wyraźne groźby, że Tusk zapłaciłby za to bardzo wysoką cenę. Za ostrzeżenie uważa się również odwołanie (przełożenie) wizyty w Waszyngtonie wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, choćby rządzący wymyślili tysiąc „zwykłych” powodów, dlaczego tak się stało.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/40
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.