MAREK PYZA I MARCIN WIKŁO. Nowak? Nie sądzęMAREK PYZA I MARCIN WIKŁO. Nowak? Nie sądzę. Czy Tusk wiedział o złodziejstwie swojego politycznego syna?

Połączenie obu polityków jest zbyt ścisłe, by kłopoty „złotego chłopca” nie pozostawiły na byłym premierze poważnej blizny.
Imponujący jest wachlarz metod, którymi jest przeciągana sprawa korupcji byłego szefa KPRM i ministra transportu. Cel wydaje się jeden: odczytanie aktu oskarżenia ma się odbyć najszybciej w drugiej połowie października, a do wyborów ma być spokój. I dla Sławomira Nowaka, i dla Donalda Tuska, który w tej historii też ma dużo do stracenia.
Najbliższemu przez lata współpracownikowi premiera Tuska ma nie spaść włos z głowy, i to mimo postawionych mu porażających prokuratorskich zarzutów. Wygląda na to, że sformułowana przez Sławomira Neumanna doktryna, którą mogliśmy poznać w nagraniach z Tczewa, wciąż obowiązuje. Choć najbardziej znany cytat z potajemnie zarejestrowanej w 2017 r. rozmowy brzmi: „Jak będziesz w Platformie, będę cię bronił, k…a, jak niepodległości”, to w tym przypadku lepiej pasuje inna część wypowiedzi prominentnego polityka:
