Głaz w Berlinie to kolejny policzek wymierzony Polakom
Głaz w Berlinie to kolejny policzek wymierzony Polakom. Brak szacunku? Polacy zasługują na kamień po II wojnie światowej

Polityka premiera Tuska wobec Berlina to polityka milczenia i pokory – zamiast stawiać twarde warunki, rząd RP zabiega o akceptację i ciepłe słowa zza Odry, a sprawa reparacji, kwestia migracji, walka o prawa Polaków w Niemczech – wszystko jest zamiatane pod dywan.
Stanęliśmy pod budynkiem Bundestagu przy głazie, który ma upamiętniać polskie ofiary II wojny światowej. Niemcy przywieźli ten głaz, byśmy czuli dumę? Pewnie takie jest ich oczekiwanie. Ale nie czułem dumy. Czułem złość.
Bo czy naród, który poniósł największe straty w wyniku niemieckiej agresji, naprawdę zasługuje tylko na kamień na trawniku? To nie jest symbol szacunku – to policzek wymierzony polskiej historii i polskim ofiarom. W Berlinie powinien stanąć prawdziwy, monumentalny pomnik upamiętniający polskie cierpienie i bohaterstwo. Cokół pamięci, a nie głaz obojętności.
