Harce wokół Henryka Sienkiewicza. "Średnio odkrywcze"
Harce wokół Henryka Sienkiewicza. "Ogarnia nas moda na podobne wariacje wokół sławnych dzieł klasyki", „Polski, mojej Polski, nie ma”

Ogarnia nas moda na podobne wariacje wokół sławnych dzieł klasyki. . Pomieszać realia dawne i współczesne, kazać postaciom mówić językiem zaśmieconym kolokwializmami z dzisiejszych czasów, wrzucić motywy z dzisiejszej popkultury – i uznanie zapewnione.
„Potop” Michała Siegoczyńskiego to spektakl przeniesiony z gdańskiego Teatru Wybrzeże do Teatru Telewizji. Przyjąłem go z mieszanymi uczuciami. Recenzenci ogłaszają: „To teatr, który rozbraja narodową mitologię”. Jednak co konkretnie rozbraja? Ciężko się z ich tekstów dowiedzieć.
To przedstawienie trudno nazwać adaptacją powieści Henryka Sienkiewicza. Ogarnia nas moda na podobne wariacje wokół sławnych dzieł klasyki. Jan Klata dopiero co pokazał w Olsztynie niby-„Krzyżaków” tego samego autora. A Białorusin Mikita Iłinczyk zamówił całkiem nowy tekst i na potrzeby warszawskiego Teatru Dramatycznego nazwał go „Lalką” Bolesława Prusa, bo występują tam postaci ze sławnej powieści.
