Fani premiera dążą do jego obaleniaFani premiera dążą do jego obalenia. "Koalicja nie może zmienić konstytucji – nie ma dwóch trzecich głosów w parlamencie. Nie ma siły prawa, zostaje więc siła propagandy"

To, co obserwujemy dziś w Polsce – całe to przemocowe podejście ekipy władzy do prawa i demokracji – może prowadzić do bardzo niedobrych dla niej skutków w przyszłości. Skoro dziś wszystko wolno, to każdy precedens prędzej czy później obróci się przeciwko jej twórcom.
Po to stworzyliśmy prawo, by chroniło wszystkich, niezależnie jak wiele siły, mocy, władzy, wpływu i pieniędzy posiadają. Wszyscy jesteśmy (powinniśmy) być równi wobec prawa, które czasem może być surowe, ale dura lex, sed lex.
Ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie pozostawia złudzeń: stosunek służbowy zostaje nawiązany dopiero po złożeniu ślubowania wobec prezydenta. Sejm wybiera sędziów, ale urzędu bez tego aktu nie ma. Koalicja nie może zmienić konstytucji – nie ma dwóch trzecich głosów w parlamencie. Nie ma siły prawa, zostaje więc siła propagandy. Trybunał „stracił autorytet”, więc przepisy wolno obejść, a w razie potrzeby wprowadzić ludzi do gmachu siłą.
