Jak to Tusk (nie) spotkał Tuska, czyli przypowieść o drożyźnieJak to Tusk (nie) spotkał Tuska, czyli przypowieść o drożyźnie. Za włączenie czajnika o godz. 20.00 będziecie płacić nawet 4 zł/kWh! Kawa droższa niż w modnej kawiarni w centrum

W 2021 r. Donald Tusk miał prosty sposób na tanią benzynę. Wystarczyło obniżyć VAT z 23 do 0 proc., a litr – jak mówił – mógł kosztować 4,88 zł. Pięć lat później Tusk ma władzę, ale cena paliwa go pokonała.
Wychodzi więc na to, że między programem Tuska z 2021 r. a Tuskiem z 2026 r. wydarzyło się coś niezwykłego – Tusk spotkał Tuska i go po prostu nie rozpoznał. Mam zatem apel. Czy Tusk z 2026 r. mógłby choć przez chwilę posłuchać Tuska z 2021 r.?
Niestety dzisiaj problem jest większy. Rząd odkrył bowiem nowoczesną metodę obniżania cen – nie obniżać ich wcale i zrzucić winę na kogoś innego. Nie wygląda to Państwu na zabawę w przedszkole? Niestety tak dziś wygląda cyniczna polityka energetyczna obecnie rządzącej ekipy. A rachunki i koszty życia mają to do siebie, że nie czekają na kolejną konferencję. Szkoda, iż rząd traktuje ten kryzys tak instrumentalnie, zamiast zakasać rękawy – jak poprzedni gabinet podczas poprzedniego kryzysu energetycznego.
