Następna ofiara zamordyzmu TuskaNastępna ofiara zamordyzmu Tuska. "Barbara Skrzypek, Michał Sołdana, a teraz kolejna tragedia. Izabela Majewska"

Gdy pewnego dnia ktoś będzie analizował patologię rządów koalicji 13 grudnia, niestety będzie musiał przypomnieć sobie o kilku osobach, o których można napisać, że padły ofiarą – i to dosłownie – zamordyzmu tego reżimu.
Mówimy o ludziach, których śmierć została, jeśli spowodowana niebezpośrednio, to na pewno przyspieszona przez sposób, w jaki traktował ich system polityczny stworzony przez Donalda Tuska.
Wśród nich na pewno znajdzie się Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracownica prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Zmarła w marcu ub.r. w wieku 66 lat z powodu rozległego zawału serca, zaledwie trzy dni po przesłuchaniu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie w sprawie tzw. dwóch wież – nieistniejącej afery, za pomocą której koalicja 13 grudnia próbuje „dopaść” Jarosława Kaczyńskiego. Przesłuchanie prowadziła prokurator Ewa Wrzosek, a według wszystkich relacji zrobiła to w sposób, który mógł mieć wpływ na pogorszenie się stanu zdrowia już i tak schorowanej kobiety, a ostatecznie jej śmierć.
Potem mamy śmierć Michała Sołdana, 25-letniego rolnika z Nakła nad Notecią. W marcu 2024 r., podczas wielkiego protestu rolników zorganizowanym przez NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, doszło do konfliktu między demonstrantami i policją. A precyzyjniej – policja spacyfikowała demonstrację i zaatakowała rolników. Zatrzymany został m.in. pan Michał, mimo choroby (miał tętniaka). Nagranie tej brutalnej interwencji było szeroko komentowane w mediach społecznościowych. Kilka miesięcy po wyjściu z aresztu mężczyzna popełnił samobójstwo. Tomasz Obszański, przewodniczący związku, powiedział, że „Michał w areszcie przeżył gehennę” i „nie mógł sobie z tym poradzić”.
