Do przemyślenia przed wiosennym starciemDo przemyślenia przed wiosennym starciem. "Wyciągnąć właściwe wnioski z tego, co się stało w poprzedniej kampanii"

PiS utrzymało pozycję lidera i nie pozwoliło wyborcom odpłynąć do przeciwnego obozu, dając mu premię za zwycięstwo. To dobry punkt wyjścia do wiosennego starcia.
Pokusa sprowadzania dyskusji o wyniku wyborów parlamentarnych do kwestii komunikacji w kampanii jest uproszczeniem. Pułapką, która może uwięzić PiS w opozycji na długie lata.
Od wyborów parlamentarnych minęły niecałe trzy miesiące. Wraz z nowym rokiem weszliśmy w dwie kolejne kampanie wyborcze: samorządową i europejską. W listopadzie ub.r. tygodnik „Sieci” przedstawił najbardziej rozbudowaną, publicznie dostępną analizę wyniku parlamentarnej elekcji. W tekście „Tajemnica 15 października” („Sieci” nr 46/2023) pokazaliśmy, kim byli wyborcy, którzy odeszli od PiS (głównie ludzie przed 40. rokiem życia z małych miejscowości), która grupa częściowo nadrabiała straty (PiS zyskało wyborców głównie wśród osób starszych, nadrabiało w stosunku do 2019 r. w miastach mających 10–50 tys. mieszkańców). Dzięki pracy naszego zespołu wiemy też, że to w miastach nazwanych przez nas umownie powiatowymi (10–50 tys. mieszkańców) do urn poszło najwięcej nowych wyborców, którzy tworzyli falę zmian korzystną dla opozycji (średnie miasta dały trzy razy więcej nowych głosów niż metropolie liczące powyżej 500 tys. mieszkańców). Te wybory przyniosły rekordowy wzrost frekwencji wśród młodych, na czym skorzystała Trzecia Droga, ale dużo liczniejsza grupa osób po 50. roku życia (starsze roczniki są liczebniejsze niż te urodzone już w III RP) również dołożyła swoją cegiełkę do zmiany władzy,polepszając wynik PO z 2019 r. Nie oznacza to, że starsi odwrócili się od PiS, bo partia Jarosława Kaczyńskiego utrzymała w tych grupach swoje wyniki sprzed czterech lat, ale nie miała partnera tak jak PO, który korzystałby na fali poparcia wśród młodych wyborców. Dlatego osiągając drugi wynik w historii sejmowych elekcji w III RP, PiS nie utrzymało władzy. 15 października partia Jarosława Kaczyńskiego była silna, ale nie tak wszechstronna jak dwie główne formacje nowej koalicji: PO i Trzecia Droga.
