Polityka jako wojna. "Wojna prowadzona jest etapami"Polityka jako wojna. " Wojna prowadzona jest etapami"

„Nie zagłosuję za kandydaturą ministra Macieja Berka na sędziego TK, bo zgodnie z Konstytucją kandydat powinien być niezależny i apolityczny, czego trudno wymagać od nawet najmądrzejszego członka Rady Ministrów” – napisał na X poseł KO Franciszek Sterczewski.
Odpowiedział mu inny przedstawiciel tego ugrupowania, Bartosz Arłukowicz.
Ja Ciebie nawet polubiłem za te twoje różne akcje. Ale. Ja mogę iść na wojnę. Nie ma problemu. Lubię być w ataku. I mogę atakować. Ale chcę być pewny, że chłopaki z tyłu mnie osłaniają, kiedy jadę na ostro. To jest wojna. I to nie czas na dylematy.
Arłukowicz nie należy do najbardziej rozumnych przedstawicieli KO, dlatego demonstruje z całą naiwnością jej mentalność. Jeśli polityka jest wojną, to ktoś, kto ma dylematy i usiłuje trzymać się deklarowanych przez swoją stronę zasad, jest nie tylko naiwniakiem, ale wręcz zdrajcą, gdyż „nie osłania” swoich. Trzeba przywołać go do porządku albo wyeliminować. To już nawet nie wojenna, ale mafijna postawa.
