Barbarzyńcy i dżentelmeni. "Wyciskanie szmalu za wszelką cenę"Barbarzyńcy i dżentelmeni. "Pozycja gospodarcza, polityczna i demograficzna Europy topnieje niczym wosk"

Piłkarskie mistrzostwa świata są dokładnie takie, jak czasy, w których są rozgrywane. Kiedyś ponad połowa drużyn na mundialu pochodziła z Europy. Teraz – jedna trzecia.
W dawnych czasach świetności futbolowych mundiali, gdy nie były one jeszcze ogarnięte chorobą gigantomanii, grało na nich 16 reprezentacji i to rzeczywiście była prestiżowa Liga Narodów. Dzisiaj inflacja liczby uczestników, liczby krajów – organizatorów (aż trzy w tym roku!) i rozdęty do granic możliwości, a raczej niemożliwości, czas trwania turnieju powoduje, że zamiast futbolowego święta mamy wyciskanie szmalu za wszelką cenę. Smutne to, ale bardzo, bardzo współczesne. Piłkarskie mistrzostwa świata są dokładnie takie, jak czasy, w których są rozgrywane.
Kiedyś ponad połowa drużyn na mundialu pochodziła z Europy. Teraz – jedna trzecia. W tym roku to redukowanie Starego Kontynentu odbyło się akurat kosztem Polski. Jednak ta decyzja FIFA w jakimś sensie oddaje stan faktyczny: pozycja gospodarcza, polityczna i demograficzna Europy topnieje niczym wosk, z którego wróży się w andrzejki. W sporcie, jak widać, też.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
