Gadowski o Czuchnowskim: Znam jego bujną wyobraźnię, a także zapał, służalczy zapał służenia każdemu panu, który mu płaci. NASZ WYWIAD

fot. wPolityce.pl/ "TVP"
fot. wPolityce.pl/ "TVP"

Od rana cały świat medialny i polityczny zajmuje się rewelacjami opublikowanymi przez gazetę Adama Michnika.

CZYTAJ WIĘCEJ: Służby inwigilowały się wzajemnie? „One muszą działać po cichu, stąd wokół ich pracy narasta wiele spekulacji”

Jednak główny problem może polegać nie na treści artykułu, lecz na autorze tych doniesień.

O informacji podanej przez współautora słynnego doniesienia o „kłótni gen. Błasika z pilotem tupolewa” przed wylotem do smoleńska 10/04 rozmawiamy z Witoldem Gadowskim, dziennikarzem śledczym i pisarzem.

wPolityce.pl: Czuchnowski napisał sensacyjny tekst o podsłuchiwaniu służb specjalnych przez inne służby. Czy ten autor daje rękojmię wiarygodności? Czy może być coś na rzeczy?

Witold Gadowski: Pewnego razu wiele lat temu Wojciech Czuchnowski na łamach lokalnej „Gazety Krakowskiej” opisywał furgon, w którym siedzą gwałciciele i podjeżdżają w okolice przystanków autobusowych, skąd porywają, a następnie gwałcą kobiety. Na Kraków padł blady strach, zapanowała psychoza. No a potem okazało się, że pan redaktor Czuchnowski ma bardzo bujną wyobraźnię i cała opisana przez niego sprawa nie miała pokrycia w faktach. Wojciecha Czuchnowskiego znam od dawna, a od kilku lat nie koleguję się z nim i nie podaję mu ręki, choć kiedyś pisaliśmy razem teksty. Znam jego bujną wyobraźnię, a także zapał, służalczy zapał służenia każdemu panu, który mu płaci.

Niemniej ta sprawa została rozdmuchana przez media i świat polityczny. Bartłomiej Sienkiewicz całkowicie zaprzecza, zaś PiS chce powołania sejmowej komisji śledczej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sienkiewicz dementuje rewelacje Czuchnowskiego. „To mijanie się z prawdą”

CZYTAJ TAKŻE: PiS żąda komisji śledczej ws. podsłuchów. „Koalicja PO - PSL wykorzystuje służby specjalne do walki między sobą”

Powtórzę: Wojciech Czuchnowski jest najmniej wiarygodnym źródłem informacji dziennikarskiej w Polsce. Do wszystkich jego rewelacji podchodziłbym z dużym dystansem.

Czyli rację może mieć Sienkiewicz mówiący, że sprawa niewarta jest zajmowania się nią?

Bartłomiej Sienkiewicz nie jest moim ulubionym bohaterem. Uważam go za mało inteligentnego megalomana i narcyza, niemniej tym razem może mieć rację.

Czy powinno zostać to jakoś wyjaśnione, czy pozostawić to swojemu biegowi i organom ścigania podległym Platformie Obywatelskiej?

Kilka tygodni temu opisałem działalność firmy z Legnicy, która jest wyraźnie powiązana z Rosjanami. Uważam, że ta sprawa jest sto razy ważniejsza i o wiele bardziej zasługuje na komisję śledczą niż jakieś urojenia pana Czuchnowskiego. Wokół sprawy opisanej przeze mnie zapadła cisza, zaś wokół wymysłów Czuchnowskiego wielka burza. To pokazuje, jak bardzo ruch medialny w Polsce kreowany jest przez służby. Ktoś ze służb kreuje zainteresowanie takim humbugiem.

Do czego taka kreacja może być przydatna służbom? Do przykrycia czegoś ważniejszego?

Tak, służbom to może być przydatne do ukrycia czegoś o wiele ważniejszego. Żeby ukryć to, co wynikało z wypowiedzi nagranych ministrów. Żeby nie drążyć tego dalej, ale zrzucić wszystko na „spisek służb”, najlepiej rosyjskich. Gdyby to wszystko opisał jakiś poważny dziennikarz, to bym się zastanawiał jeszcze, ale Czuchnowskiemu zwyczajnie nie wierzę.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...