Zdumiewające wyznanie Kołodziejczaka w TVN24! Zawstydził ŻurkaZdumiewające wyznanie Kołodziejczaka w TVN24! Zawstydził ministra Żurka. "Wtedy się poznaje człowieka"

Michał Kołodziejczak, były wiceminister rolnictwa, obecnie poseł KO, na antenie TVN24 zdradził, że parę miesięcy temu stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Nie zasłaniał się jednak immunitetem i od razu przyjął mandat.
Michał Kołodziejczak, były wiceminister rolnictwa, obecnie poseł KO, na antenie TVN24 zdradził, że parę miesięcy temu stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Nie zasłaniał się jednak immunitetem i od razu przyjął mandat. Kontrastuje to z postawą ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który nie ustąpił pierwszeństwa pieszej na pasach, wszystko się nagrało, a Żurek i tak początkowo starał się bagatelizował sprawę.
Był taki przypadek, gdzie nie mówiłem o tym w mediach, a straciłem na trzy miesiące prawo jazdy
— zdradził na antenie TVN24 Michał Kołodziejczak. Dodał, że nastapiło to „kilka miesięcy temu”. To dość zaskakujące wyznanie, ponieważ zapewne większość polityków nie informowałaby sie sama z siebie o podobnym zdarzeniu ze swoim udziałem.
Ja też jestem człowiekiem, też czasem czegoś mogę nie zauważyć, mogę się gdzieś spieszyć, mogę złamać przepisy
— tłumaczył Kołodziejczak.
Policjant pyta: panie pośle, to co, immunitet i pan odmawia wszystkiego?
— relacjowonał sytuację poseł KO. Kołodziejczak jednak wedle swojej relacji nie zasłaniał się immunitetem i od razu podał sie karze - utracił czasowo prawo jazdy.
Jest taka sytuacja, to ja się poddaję tak jak zwykły człowiek temu, co zaszło
— mówił polityk.
To nie pierwszy raz, gdy Kołodziejczak stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości - w 2023 roku jechał w terenie zabudowanym w Wielkopolsce jadąc 102 km/h, został ukarany mandatem i miał zatrzymane prawo jazdy.
Złamanie przepisu przez Żurka
W całej sprawie pojawił się kontekst zdarzenia drogowe z ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym Waldemarem Żurkiem. Podczas udziału w programie na YouTubie „Duży w Maluchu”, gdzie prowadził małego Fiata, wyraźnie, na wizji złamał przepis ruchu drogowego - nie ustąpił pierwszeństwa kobiecie, która zaczęła przechodzić przez pasy.
Proszę uważać! Przejechałby pan prawie po tej pani
— zareagował na manewr Żurka prowadzący program Filip Nowobilski.
Nie no, gdzie, pani była jeszcze daleko od nas. Proszę mi wierzyć, że ja naprawdę jeżdżę bezpiecznie
— bagatelizował wówczas całe zdarzenie Żurek.
Minister odniósł się do sprawy na X jeszcze tego samego dnia. Co istotne, mimo tego, że wszystko się nagrała i sytuacja była zupełnie oczywista, to Żurek i tak nie przeprosił, a do tego w jego wpisie pojawiła się sugestia, że być może nie złamał przepisu.
Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do Policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności
— napisał na platformie X Żurek. Ostatecznie Prokurator Generalny nie zasłaniał się immunitetem prokuratorskim i po kilku dniach od sytuacji przyjął mandat za wykroczenie, ale jednak należy zaznaczyć, że na początku tej sprawy Żurek zachowywał się niejednoznacznie, pomimo ewidentności całej sytuacji.
CZYTAJ TAKŻE: Wywiad Żurka w „maluchu”. Policja: Minister popełnił wykroczenie. „Zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny”
„Wtedy się poznaje człowieka”
Kołodziejczak krytycznie odniósł się do postawy Żurka w tej sprawie.
Wtedy się poznaje człowieka. Czy potrzebuje do tego czasu, czy po prostu uważa, że nie powinien być lepiej traktowany jako człowiek od innych
— mówił poseł KO.
tkwl/TVN24
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
