Waldemar Żurek wystąpił w programie na kanale YouTube „Duży w Maluchu”. W pewnym momencie minister sprawiedliwości sam poprowadził małego Fiata, co mogło zakończyć się tragedią. Żurek wjechał na pasy już w momencie, gdy zaczęła przechodzić przez nie kobieta. „Proszę uważać! Przejechałby pan prawie po tej pani” - zareagował na manewr obecnego ministra sprawiedliwości prowadzący program Filip Nowobilski. Jak na ironię, Żurek dziś zwołał konferencję, dotyczącą… bezpieczeństwa na drodze i skuteczniejszego egzekwowania kar wobec kierowców, którym odebrano prawo jazdy.
Jest godz. 11, (…) mogę pana odwieźć do sądu i będzie pan za dosłownie 3 minuty
— mówił w końcowej części programu „Duży w Maluchu” z udziałem ministra Żurka prowadzący rozmowę Filip Nowobilski. Minister sprawiedliwości nie ukrywał jednak, że chce poprowadzić „Malucha”.
Ale już nie wsiądę i nie poprowadzę Malucha
— wtrącił Żurek.
Chciałbym, żebyśmy mogli na chwileczkę pana w „Maluchu” jeszcze pana posadzić, żeby pan mógł tego „Malucha” poprowadzić
— obiecał ministrowi sprawiedliwości prowadzący. Jak się później okazało, ta jazda mogła skończyć się tragedią, a z całą pewnością została uwieńczona złamaniem jednego z przepisów prawa o ruchu drogowym.
Waldemar Żurek nie bez problemów zasiadł za kierownicą „Malucha”.
Może ja sobie też zapnę pas, bo pan się zapiął w mój
— powiedział prowadzący, gdy szef MS już przygotował się do jazdy.
Żurek z uprawnieniami do prowadzenia motocykla, auta i traktora
Minister sprawiedliwości wyznał, że prawo jazdy zrobił właśnie na „Maluchu”, ponadto Waldemar Żurek dysponuje uprawnieniami do kierowania szeregu pojazdów.
Na „Maluchu” robiłem prawo jazdy (…), robiłem w zimie, nie było wtedy opon zimowych, to było wiele lat temu. (…) Jak wychodziło się z technikum, trzeba było mieć zrobione prawo jazdy na motocykl, samochód i traktor
— mówił Żurek.
„Proszę uważać!”
Tak szeroki wachlarz uprawnień nie uchronił jednak Żurka od niebezpiecznej sytuacji na drodze, do której doszło niedługo po motoryzacyjnych opowieściach ministra sprawiedliwości. Podczas skręcania przejechał przez pasy w momencie, gdy już kobieta zaczęła przechodzić przez przejście
Proszę uważać! Przejechałby pan prawie po tej pani
— zareagował na manewr Żurka prowadzący.
Nie no, gdzie, pani była jeszcze daleko od nas. Proszę mi wierzyć, że ja naprawdę jeżdżę bezpiecznie
— bagatelizował sytuację Żurek.
Musimy uważać rzeczywiście, bo jak ktoś wchodzi na pasy, to musimy pilnować się bardzo. Muszę Panu się przyznać, że tylko raz zostałem najechany przez taksówkarza, a jak patrzę wstecz, to chyba nie miałem żadnego wypadku, ani nawet zdarzenia na drodze
— dodał minister sprawiedliwości, po raz kolejny budując swoją legendę jako świetnego kierowcy. Na swoje nieszczęście, zaburzył ją chwilę wcześniej, co uchwyciła kamera.
Co mówią przepisy?
A co mówią o takiej sytuacji przepisy? Należy zajrzeć do artykułu 13 Prawa o ruchu drogowym.
Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju
— podkreślono we wspomnianym artykule. Co więcej, od zmiany przepisów w 2021 roku kierowca pojazdu musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu nawet, jeśli pieszy jest dopiero przed pasami, ale wyraźnie wykazuje zamiar wejścia na przejście. Na kamerze uchwycono jednak złamanie przepisu przez Żurka w zupełnie oczywisty sposób. Widać to na poniższej stopklatce.
Wczoraj złamał przepis, dziś mówił o bezpieczeństwie na drodze
Jak na ironię, Żurek zaledwie wczoraj złamał przepis ruchu drogowego, a dziś uczestniczył w konferencji, dotyczącej… bezpieczeństwa na drodze i skuteczniejszego egzekwowania kar wobec kierowców, którym odebrano prawo jazdy.
Społeczeństwo ma prawo domagać się kar adekwatnych do popełnionego czynu. Osoby wielokrotnie łamiące zakazy prowadzenia pojazdów to grupa najbardziej niebezpiecznych uczestników ruchu drogowego
— podkreślił na konferencji minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.
Podczas poniedziałkowej konferencji minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek przywołał statystyki śmiertelnych wypadków drogowych.
Wskazał, że w 2024 r. w Polsce na milion mieszkańców były 52 ofiary śmiertelne wypadków. Dla przykładu w Szwecji było to 20 osób, a w Danii 24 osoby.
To są kraje wzorcowe, które w Europie bardzo intensywnie zajęły się bezpieczeństwem na drodze, ale my w tej statystyce jesteśmy na jednym z najgorszych miejsc
— powiedział Żurek.
Przekazał, że w związku z tym razem z Prokuratorem Krajowym dokonano lustracji w powszechnych jednostkach organizacyjnych prokuratury.
Mam przed sobą raport, który ma 337 stron i 1172 przypadki, które pokazują, co można zmienić
— podkreślił Żurek.
Zaznaczył, że należy zmienić praktykę.
Już ruszyliśmy z decyzjami. (…) Ja, jako Prokurator Generalny przygotowuję się do tzw. wytycznych Prokuratora Generalnego
— zapowiedział Żurek.
Przywołał też kolejne statystyki. Według nich w 2024 r. odnotowano w Polsce 13 tys. 84 osoby z zakazem prowadzenia pojazdów, a w I półroczu 2025 r. - 7 tys. 601 osób. W 2024 r. na drogach zginęło 1896 osób.
Minister Sprawiedliwości poinformował, również, że w Polsce w od 1 stycznia 2024 r. do 20 czerwca 2025 r. sądy skazały 20 tys. 344 osoby za złamanie orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów.
Czy Żurek zostanie ukarany?
Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na pasach grozi mandat w wysokości 1500 zł i 15 punktów karnych. Czy minister Waldemar Żurek zostanie ukarany? Czy będzie próbował się uchylać od odpowiedzialności? Najpewniej niebawem poznamy odpowiedzi na te pytania.
Adam Stankiewicz/YouTube „Duży w Maluchu”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/751628-przejechal-pan-prawie-po-pani-tak-zurek-kierowal-maluchem
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.