Tusk chyba nie rozumie, co zrobił. Obraził niemal 16 mln PolakówStankiewicz: Tusk chyba nie rozumie, co zrobił. Obraził niemal 16 mln Polaków

FacebookTwitter

Rzecznik rządu Adam Szłapka wprawił w zdumienie polską opinię publiczną wczorajszym komunikatem, że dziś, czyli z samego rana w niedzielę, Donald Tusk stawi się na odprawie z udziałem ministrów i przedstawicieli służb. Okazało się, że chodzi o przemoc w szkołach. Tusk – jak to w jego zwyczaju – znalazł już kozła ofiarnego całej sytuacji. W tej roli obsadził… gry komputerowe. Premier jednak najpewniej nie przemyślał skutków swojego ruchu.

Donald Tusk zapewne oczekiwał PR-owego sukcesu, chciał się dziś pokazać jako człowiek, który błyskawicznie odpowiada na obawy społeczne i nawet w weekend zajmuje się sprawą bezpieczeństwa w polskich szkołach. Jednak wskazując jako winowajcę obecnej smutnej sytuacji – serii groźnych ataków uczniów w szkołach – gry komputerowe, obraził tym samym całą społeczność graczy w Polsce. A tych w naszym kraju jest według raportu GameTrack 2025, przygotowanego przez Ipsos dla Video Games Poland, aż 15,9 milionów. Tusk de facto zaprezentował te osoby jako potencjalnych sprawców ataków w szkołach.

To są także grupy, które są aktywne w rozmaitego typu grach komputerowych, nawet tych bardzo banalnych powiedziałbym, do których jesteśmy przyzwyczajeni, ale także w tych grach coraz częściej pojawia się przemoc dla przemocy i to uznajemy cywilizacyjnie za bardzo groźne zjawisko. No bo nie wiem, w takiego Minecrafta gra co drugie nie tylko dziecko, ale i dorosły. A jest wiele tych gier właśnie takich dość czy nawet bardzo popularnych, gdzie ta przemoc też zaczyna się pojawiać w sposób coraz bardziej widoczny

- opowiadał Tusk podczas dzisiejszej odprawy, wskazując jako groźną grę… Minecrafta, czyli produkcję, w której chodzi głównie o tworzenie budowli.

Czy Tusk w ogóle wie, o czym mówi?

Donald Tusk – chociażby z racji Peselu, urodził się w 1957 roku – sam raczej niewiele wie na temat gier komputerowych. Stąd mógł popełnić tak kardynalny błąd, jak dziś. Prawda jest taka, że w Polsce już w latach 90-tych i na początku lat dwutysięcznych wśród młodzieży bardzo popularne były gry, w których powszechna jest przemoc, mowa chociażby o serii Grand Theft Auto, strzelankach takich jak Medal of Honor i Call of Duty, nie wspominając już o serii Max Payne. Sam grałem w te gry jako nastolatek, wielu moich kolegów podobnie, i jakoś nikomu nie przyszło do głowy, żeby z tego powodu sięgać po przemoc w życiu realnym. Stąd diagnoza Tuska nie wytrzymuje zupełnie prostej konfrontacji z rzeczywistością – gry komputerowe, także te z elementami przemocy, są popularne wśród kolejnych generacji polskich nastolatków od kilkudziesięciu lat. Natomiast z masowymi aktami agresji w szkołach mamy do czynienia dopiero teraz.

Błąd, który może srogo kosztować

Trudno powiedzieć, czy Donald Tusk sam wpadł na dobranie sobie gier jako kozła ofiarnego obecnej sytuacji, czy też ktoś dał mu taką głupią podpowiedź. Faktem jest jednak, że Tusk może w ten sposób doprowadzić do skonfrontowania z obozem władzy kolejnej, bardzo licznej grupy osób w Polsce – zwłaszcza ludzi młodych. W kontekście zbliżających się wyborów to szalenie groźne dla obecnego obozu władzy.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.