Realna groźba zamachu czy polityka? Eksperci wskazują na jeden fakt!Realna groźba zamachu czy polityka? Eksperci wskazują na jeden fakt!
W związku z falą ataków w polskich szkołach premier Donald Tusk zwołał dziś rano w KPRM odprawę ministrów oraz szefów służb. Później, już po posiedzeniu, pojawiła się informacja o „możliwości zamachu na premiera”. Oczywiście, tego typu sygnałów nie należy bagatelizować, z drugiej jednak strony eksperci wskazują, że… komunikat Jacka Dobrzyńskiego może być elementem bieżącej polityki rządu.
Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński opublikował dziś na platformie X pilny komunikat dotyczący możliwego zagrożenia bezpieczeństwa premiera Donalda Tuska i wicepremiera, szefa MON, Władysława Kosiniaka Kamysza.
Sposób upublicznienia
Czy władza byłaby w stanie posunąć się do politycznego rozgrywania kwestii bezpieczeństwa? Na ten temat Polsat News rozmawiał z Mariuszem Sokołowskim, byłym rzecznikiem prasowym Komendy Głównej Policji oraz dr. Maciejem Karwasem, ekspertem ds. bezpieczeństwa.
Sokołowski podkreślił, że informacja ta dotarła „drogą internetową” do jednej ze służb, natomiast po stronie policji leży jej wyjaśnienie. Ale jest też inny aspekt tej sytuacji – otóż informacje zostały przekazane w formie bardzo „szczątkowej”. W przeszłości wiadomości o tak poważnym zagrożeniu były przekazywane opinii publicznej dopiero po tym, jak zostały wyjaśnione.
Zastanawiamy się, dlaczego to zostało upublicznione w ten sposób, dlaczego w tym czasie. Oby to nie był element tylko i wyłącznie polityki, powiem w ten sposób, bo to nie byłoby dobre
- powiedział były rzecznik policji.
Pytanie: czy mamy do czynienia rzeczywiście z potwierdzonym, realnym zagrożeniem i dlatego zdecydowano się na tak szerokie informowanie, czy też mamy do czynienia po prostu z potrzebą polityczną poinformowania w danym momencie o tego typu zagrożeniu, co nie byłoby dobre
- wskazał Sokołowski, dodając, że policja otrzymuje mnóstwo zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa i każde trzeba zweryfikować.
Jak działano w takich sprawach wcześniej?
„Obiema rękami” pod słowami przedmówcy gotów był podpisać się dr Maciej Karwas, ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Karwas pracował w Centrum Antyterrorystycznym ABW i wspominał, że w podobnych sytuacjach działania wyglądały inaczej.
Poważne wątpliwości dotyczące sposobu informowania społeczeństwa wyraził w Polsat News także ekspert ds. bezpieczeństwa dr Maciej Karwas z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, który zaznaczył, że "obiema rękoma podpisuje się" pod słowami swojego przedmówcy. Mówił, że kiedy pracował w Centrum Antyterrorystycznym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego działanie w takich sytuacjach wyglądał inaczej.
Nie przypominam sobie takiej sytuacji, żeby na takim etapie wstępnym którykolwiek z rzeczników czy MSWiA, czy chociażby koordynator informował o tym, że coś takiego ma miejsce i służby podejmują wszelkie działania
- zwrócił uwagę specjalista.
Rzeczywiście obawiam się, że może być tutaj aspekt polityczny, czyli może być to robione na użytek polityczny
- ocenił.
jj/źr. wPolityce.pl, za: Polsat News
