Sensacja! Dziennikarka "Newsweeka" wściekła po słowach TuskaSensacja! Dziennikarka "Newsweeka" wściekła po słowach Tuska

Premier Donald Tusk zupełnie niespodziewanie stawił się w niedzielę z samego z rana w pracy, by podczas odprawy z ministrami i przedstawicielami służb jako winowajcę przemocy wśród młodzieży w szkołach wskazać... gry komputerowe. Tak żałosna diagnoza Tuska oburzyła nawet dziennikarkę "Newsweeka" Dominikę Długosz.
Donald Tusk podczas odprawy dotyczącej narastającej przemocy w szkołach wskazał nagle na gry komputerowe jako winowajcę sytuacji. Wymienił przy tym nazwę Minecraft, czyli gry, która zasadniczo polega na tworzeniu różnego rodzaju budowli.
To są także grupy, które są aktywne w rozmaitego typu grach komputerowych, nawet tych bardzo banalnych powiedziałbym, do których jesteśmy przyzwyczajeni, ale także w tych grach coraz częściej pojawia się przemoc dla przemocy i to uznajemy cywilizacyjnie za bardzo groźne zjawisko. No bo nie wiem, w takiego Minecrafta gra co drugie nie tylko dziecko, ale i dorosły. A jest wiele tych gier właśnie takich dość czy nawet bardzo popularnych, gdzie ta przemoc też zaczyna się pojawiać w sposób coraz bardziej widoczny
- zaznaczył Tuska.
Czy oni powariowali?! Tusk uderza w graczy. Wskazał na... Minecrafta
Łukasz Wróblewski: Ubiją Tuska Minecraftem? Premier jest jak algorytm TikToka
"A dajcie wy wszyscy spokój"
Atak Tuska był tak bardzo niecelny, że postanowiła skrytykować go nawet dziennikarka "Newsweeka" Dominika Długosz.
Tia. Gry winne. A dajcie wy wszyscy spokój. Nie język debaty uprawianej przez wszystkich polityków, nie hejt w sieci, nie to całe szambo, które spływa na wyborców tylko kopanie w poszukiwaniu diaksów. Gry mają PG tak jak filmy i to jest odpowiedzialność rodziców
- podkreśliła dziennikarka.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
