Kierwiński nie czuje się odpowiedzialny za skandal w szpitalu
Kierwiński śmieje się pacjentom w twarz: KO nie odpowiada za grafiki lekarzy w szpitalach

Szef warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej nie czuje się politycznie odpowiedzialny za działania partyjnych kolegów w stolicy. Chodzi o skandal w warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie radny-lekarz z KO Dawid Kacprzyk - wystąpił z partii dopiero kilka dni temu - zarobił na dyżurach 1,6 mln zł nie mając specjalizacji. Szpital nadzorowany jest przez polityków samorządowych Koalicji Obywatelskiej.
Szef warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej nie czuje się politycznie odpowiedzialny za działania partyjnych kolegów w stolicy. Chodzi o skandal w warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie radny-lekarz z KO Dawid Kacprzyk - wystąpił z partii dopiero kilka dni temu - zarobił na dyżurach 1,6 mln zł nie mając specjalizacji. Szpital nadzorowany jest przez polityków samorządowych Koalicji Obywatelskiej. „To nie Koalicja Obywatelska odpowiada za obsadę, czy grafik dyżurów lekarzy” - stwierdził na konfeerncji Kierwiński.
Szef MSWiA został zapytany na konferencji prasowej o aferę w warszawskim Szpitalu Południowym. Młody lekarz Dawid Kacprzak - do przedwczoraj w KO - nie mając specjalizacji zarobił w 2025 r. 1,6 mln zł na dyżurach na SOR. Jednocześnie w czasie tych dyżurów miał być w innych miejscach, m.in. miał udzielać wywiadów w TVP w likwidacji. Przestraszony konsekwencjami karnymi od kilku dni koryguje rachunki i zwraca szpitalowi część wypłaconych na podstawie kontraktu pieniędzy, potwierdzając tym samym oszustwo. Na jaw wyszło także - jak podał Kanał Zero - że w Szpitalu Południowym zarządzanym i nadzorowanym przez ludzi z Koalicji obywatelskiej miał funkcjonować specjalny pokój, tzw. salonik VIP, z którego mieli korzystać działacze KO omijając kolejki zwykłych pacjentów.
Kiewiński umywa ręce
Minister Kierwiński, który jes t szefem warszawskich struktur Koalicji Obywatelskiej, idzie śladem wytyczonym wczoraj przez Donalda Tuska. W czasie wczorajszej konferencji premier stwierdził, że afery w warszawskim Szpitalu Południowym nie można łączyć z Koalicją Obywatelską, bo patologie wśród lekarzy zdarzają się w całej Polsce. Wykluczył także odwołanie Kierwińskiego z funkcji szefa warszawskich struktur partii.
Dziś Kierwiński mówił do dziennikarzy to samo. Nie czuje się politycznie odpowiedzialny za skandal z działaczami KO w Szpitalu Południowym.
Ja słucham tego, jak państwo bardzo chcecie udowodnić, że to jakakolwiek partia polityczna, w tym przypadku Koalicja Obywatelska odpowiada za obsadę, za grafik dyżurów czy obsady lekarzy. Nie, nie, to nie partia polityczna. Przynajmniej na pewno nie jest tak w Warszawie i nigdy nie będzie tak w Warszawie, jeżeli chodzi jako to partia polityczna
— powiedział minister Marcin Kierwiński.
