Bezczelna prowokacja! Prezes TK ucina kłamstwa o szarpaniu BerkaBezczelna prowokacja! Prezes TK ucina kłamstwa o szarpaniu Berka

FacebookTwitter

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski kategorycznie zaprzecza pogłoskom o stosowaniu siły wobec ministra Macieja Berka, który miał podjąć próbę wejścia do części sędziowskiej budynku przy al. Szucha. Tego typu kłamstwa powtarza m.in. minister Waldemar Żurek. Media piszą, że Berek nosi się z zamiarem zawiadomienia prokuratury.

Rządzący urządzili dziś w stolicy polityczną awanturę. Maciej Berek złożył autoślubowanie w Sejmie bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego, po czym poszedł do Trybunału Konstytucyjnego i chciał wepchnąć się na urząd sędziego. Ekipa Tuska postanowiła bowiem wprowadzić swojego politycznego nominata do Trybunału, bez względu na koszty. Wokół siedziby TK zgromadzono liczne oddziały policji, które napierały na protestujących od ponad miesiąca obywateli. Kiedy prezes TK nie dopuścił Berka do pomieszczeń sędziowskich w TK, sprzyjające rządowi media oraz minister sprawiedliwości Żurek rozpętali pseudoaferę o rzekomej agresji fizycznej agresji wobec Berka ze strony prezesa TK sędziego Bogdana Święczkowskiego.

Burzę medialną wywołała Katarzyna Gozdawa-Litwińska z TVN24, która twierdzi, że Bogdan Święczkowski miał szarpać Macieja Berka, kiedy ten stwierdził, że właśnie złożył ślubowanie.

Usłyszał od Bogdana Święczkowskiego, że nic takiego nie będzie miało miejsca, bo Bogdan Święczkowski nie wie, czy w ogóle doszło do ślubowania. Ale potem sędziowie TK poszli dalej i chcieli wejść do pokoi sędziowskich. Część sędziów do tych pokoi weszła. Chciał też to zrobić Maciej Berek, ale wówczas pojawił się Bogdan Święczkowski i miało dojść do szarpaniny

-  opisywała na antenie TVN24 Gozdawa-Litwińska.

Rzeczywiście dotarły do mnie takie informacje, które wskazują na to, że nie tylko przepychanki, ale pan Berek był szarpany. Chciałbym, aby prokuratura od razu to sprawdziła i tutaj będzie niezbędne przeprowadzenie rozszerzonego postępowania dowodowego, żeby to udokumentować stosownie do tego, jak to naprawdę było

- oświadczył Żurek na konferencji prasowej.

Odpalił się! Tusk atakuje manifestantów, prezydenta i prezesa PiS!

Stanowczy sprzeciw wobec kłamstw

Na te doniesienia odpowiedział Trybunał Konstytucyjny w mediach społecznościowych. Prezes Bogdan Święczkowski kategorycznie zaprzeczył pogłoskom o stosowaniu siły, określając je jako kłamstwo. Szef TK poinformował, że osoby, które nie złożyły ślubowania w obecności prezydenta, próbowały wtargnąć do części sędziowskiej. 

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski: Kłamstwem są informacje o stosowaniu siły w budynku TK. Wdzieranie się do pomieszczeń Trybunału przeznaczonych dla sędziów z nikogo nie czyni jeszcze sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Sama taka próba jest gorsząca i budzi politowanie. Zgodnie z Konstytucją RP i ustawą o statusie sędziów, sędzią Trybunału zostaje się po wyborze przez Sejm i złożeniu ślubowania wobec prezydenta. Wierzę, że prawo w Polsce ma wciąż moc

- czytamy w komunikacie TK zamieszczonym w mediach społecznościowych.

Od gabinetu Tuska do prowokacji w TK

W sprawie ministra Macieja berka kluczowe pozostają przepisy dotyczące objęcia urzędu sędziego. Bogdan Święczkowski uświadomił dziś Berkowi, że nie nawiązał stosunku służbowego. Nie może też orzekać. Prezes nie dopuścił go do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Nawrockiego, czy uznaje środowe ślubowanie za złożone w jego obecności. Zapowiedział też, że jeszcze w środę skieruje pismo do Pałacu Prezydenckiego., ponieważ nie ślubował w obecności prezydenta. 

Zasady obejmowania urzędu sędziego określa ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jej art. 4 przewiduje, że osoba wybrana przez Sejm składa ślubowanie wobec Prezydenta RP, a odmowa jego złożenia jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska. Prezes TK przypomniał, że sędzią Trybunału zostaje się po wyborze przez Sejm i złożeniu ślubowania wobec głowy państwa.

Prezydent Karol Nawrocki jednoznacznie zakwestionował dziś skuteczność przeprowadzonej przez Włodzimierza Czarzastego "ceremonii". Głowa państwa uznała ją za niezgodną z prawem, wskazując, że Berek nie złożył roty w jego obecności i nie może być uznany za sędziego TK.

Maciej Berek przed wyborem do TK był rządzie Donalda Tuska jego prawą ręka i pełnił funkcję ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. 

koal/źr. wPolityce.pl/TVN24/X/PAP

 

 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.