Poseł Małgorzata Pępek jest mocno zdziwiona pytaniami dotyczącymi tego, że wcisnęła się na badania do żywieckiego szpitala poza kolejnością. Z rozbrajającą szczerością przyznaje, że wolała skorzystać z pomocy koleżanki niż jechać i ustawić się z numerkiem w kolejce. „Ja nie traktuję się inaczej, jak inni ludzie” - odpowiedziała na pytania dzienikarza TV Republiki.
Szefowa struktur KO Żywcu, poseł Małgorzata Pępek w 2025 r. ominęła kolejkę pacjentów tamtejszym szpitalu i skorzystała z pomocy partyjnej koleżanki, by szybciej dostać się na gastroskopię. Dyrekcja szpitala nieprawidłowość wykryła, o czym posłankę Koalicji Obywatelskiej powiadomiła, żądając, aby więcej takich praktyk nie stosowała. O sprawie zrobiło się bardzo głośno, ponieważ zbiegła się ona z aferą szpitalną KO w warszawskim Szpitalu Południowym. Poseł Pępek nigdy nie czuła się jednak winna o czym jasno powiedziała na antenie Telewizji wPolsce24.
Zarejestrowałam się, czekałam, zadzwoniono do mnie, że mam przyjść na gastroskopię, bo się zwolnił termin w sobotę jakiś. To jeszcze powinni mi podziękować za to, że przyszłam, że wypełniłam ten termin i po prostu zrobiono mi gastroskopię
— oświadczyła na żywo w programie „Popek-Stanisławski do południa”.
Okazuje się jednak, że teraz poseł KO Pępek przedstawia zmodyfikowaną wersję kontaktów ze szpitalem w Żywcu. Z rozbrajającą szczerością przyznaje, że wsparła ją znajoma ze szpitala, bo po cóż miała miała „iść z numerkiem do szpitala”.
Ale numerek dała?
Dziennikarz TV Republika zagadnął poseł Małgorzatę Pępek w kuluarach Sejmu o jej sprawę wepchnięcia się poza kolejnością na badania do szpitala w Żywcu. Polityk partii rządzącej tłumaczyła się mówiąc, że „wszystko już powiedziała, że zapisała się zgodnie z procedurami i czekała miesiąc”. W tej sytuacji red. Adrian Borecki zapytał wprost, czy to koleżanka załatwiła jej termin badania. Poseł Pępek stanowczo zaprzeczyła.
Ale numerek dała?
— dopytywał Borecki.
To ja miałam, jak się nie mogłam dodzwonić do szpitala, to ja miałam specjalnie jechać z tym numerkiem, jak ona tam pracuje?
— zdziwiła się pytaniem dziennikarza poseł Koalicji Obywatelskiej Pępek.
Jak inni ludzie
— zauważył przytomnie dziennikarz Republiki.
NO jak inni ludzie, ja nie traktuję się inaczej, jak inni ludzie
— odparła poseł KO Małgorzata Pępek. Nagranie w sieci podał poseł PiS Andrzej Śliwka.
Mimo olbrzymiego skandalu poseł KO Małgorzata Pępek nie poniesie żadnych konsekwencji, nawet tych polityczno-partyjnych. Po złożonych przed kolegium klubu KO wyjaśnieniach, jej koledzy uznali, że sprawy nie ma, bo relacje medialne są przesadzone.
Czytaj także
koal/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764161-dlaczego-pepek-wcisnela-sie-w-kolejke-zdumiewajace-tlumaczenia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.