Prezes NIL miał rozmawiać z Tuskiem. Spotkanie odwołanoPrezes NIL miał rozmawiać z Tuskiem. Spotkanie odwołano

Planowane na 30 czerwca spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem, w którym miała uczestniczyć też minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, zostało przełożone - poinformował prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski. Termin kolejnych rozmów planowany jest „mniej więcej na za tydzień” - dodał
Planowane na 30 czerwca spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem, w którym miała uczestniczyć też minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, zostało przełożone - poinformował prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski. Termin kolejnych rozmów planowany jest „mniej więcej na za tydzień” - dodał.
Spotkanie premiera Donalda Tuska z prezesem Narodowego Funduszu Zdrowia Filipem Nowakiem, w którym miała uczestniczyć także minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda i prezes NIL planowane było na wtorek. Rozmowy miały dotyczyć bieżącej sytuacji i propozycji rozwiązań systemowych w związku z wypływającymi kolejnymi informacjami o nieprawidłowościach w ochronie zdrowia. Chodzi m.in. o kominowe wynagrodzenia medyków i niekontrolowany czas ich pracy na kontraktach.
Prezes NIL był pytany w piątek w TVN24 o to, kiedy po raz ostatni widział z ministrem zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą. Poinformował, że było to kilka „ładnych” miesięcy temu. Jak dodał, planowane na 30 czerwca spotkanie zostało przełożone. Wskazał, że termin kolejnych rozmów planowany jest na „mniej więcej na za tydzień”.
My będziemy rozmawiać również z panią minister. Natomiast dziś taki dialog się nie toczy
— powiedział Jankowski. Dodał, że ma jednak wrażenie, że „ochrona zdrowia wymaga dzisiaj decyzji politycznych, które przekraczają niestety siłę sprawczą ministerstwa zdrowia”.
Czas pracy lekarzy
Zapowiadając rozmowę z prezesem Funduszu, szef rządu Donald Tusk przywołał dane dotyczące godzin pracy medyków z kontroli NIK. Chodziło o 488 godzin pracy miesięcznie na jednej ze stacji ratownictwa medycznego, czy o 120 godzin pracy lekarza bez przerw. Premier podkreślił, że liczy na „bardzo szybkie działanie”. Zaznaczył, że NFZ jest odpowiedzialny za płacenie placówkom, ale jednocześnie zwrócił uwagę na potrzebę kontrolowania i egzekwowania przepisów prawa.
Czytaj także
Czas pracy medyków jest ograniczony zgodnie z przepisami prawa pracy, jeśli pracują na umowach o pracę. Jednak znacząca większość lekarzy - ponad 70 proc. - świadczy usługi na podstawie kontraktu. W tej formule nie ma regulacji dotyczących czasu pracy.
Naczelna Izba Lekarska wyszła z propozycją wprowadzenia takiego ograniczenia - do 78 godzin tygodniowo (czyli ponad 300 miesięcznie) niezależnie od formy zatrudnienia.
Z kolei resort zdrowia, zaraz po nagłośnieniu sprawy milionowych zarobków lekarza bez specjalizacji, wyszedł z projektem ustawy pozwalającej Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji – na łączenie informacji o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Teraz Agencja gromadzi ze szpitali i przychodni dane zanonimizowane, co powoduje, ze resort (któremu AOTMiT podlega) nie wie, ile zarabia lekarz, jeśli pracuje w kilku placówkach lub na podstawie różnych form zatrudnienia.
Rząd przyjął projekt w ubiegły wtorek. Ustawę w czwartek - czyli dziewięć dni później - poparł Senat, czeka ona teraz na podpis prezydenta.
Prezydent, NIL i MS
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że dane gromadzone przez AOTMiT w poszerzonej formule będą stanowiły punkt wyjścia do propozycji zmian. Wiceminister Katarzyna Kęcka powiedziała w Sejmie, że resort pracuje nad limitem indywidualnym zarobków lekarzy na kontrakcie oraz limitem procentowym dla szpitali, określającym jaka część pieniędzy z NFZ może być przekazana na wynagrodzenia.
NIL natomiast zaapelowała do głowy państwa o zawetowanie ustawy pozwalającej na gromadzenie dokładniejszych danych o zarobkach medyków. Szef Naczelnej Rady Lekarskiej powiedział w środę, że w innym przypadku samorząd będzie wnosić do Trybunału Konstytucyjnego skargę na niekonstytucyjność ustawy. Zwróci się też do unijnych trybunałów o sprawdzenie zgodności przepisów z RODO.
Samorząd lekarski liczy też na spotkanie z Donaldem Tuskiem. Prezes NRL powiedział w ub. tygodniu, że samorząd lekarski dwukrotnie prosił premiera o spotkanie i dotąd do niego nie doszło.
Reprezentanci środowiska lekarskiego raczej stawali na głowie, żeby koncentrować się na ochronie uprzywilejowanej pozycji niektórych lekarzy, a nie na realnej kontroli i zmianie stanu rzeczy
— skomentował to szef rządu. Dodał, że partnerem do rozmów z Naczelną Izbą Lekarską jest minister zdrowia.
xyz/PAP
