Premier Donald Tusk na swojej konferencji prasowej potwierdził istnienie „saloniku VIP” w Szpitalu Południowym, z którego mieli korzystać dla polityków Koalicji Obywatelskiej i członków ich rodzin. Mało tego, wskazał, że takie „saloniki VIP” i zapisy poza kolejką działają też w innych szpitalach! Nakazał NFZ i Ministerstwu Zdrowia wymyślenie, jak to zmienić do wtorku, a jeśli nie, to zasugerował, że będą konsekwencje personalne.
Donald Tusk w pewnym momencie konferencji prasowej na swój sposób potwierdził istnienie „saloniku VIP” w Szpitalu Południowym.
Domniemany „salonik VIP”. Zresztą warto też sobie uświadomić, że w Szpitalu Południowym ten pokój to była część komercyjna szpitala. To też się swoją drogą zawsze ryzyko do pewnych nadużyć, ale warto sobie uświadomić, że w przypadku Szpitala Południowego to nie była część publicznej jednostki. No, ale zostawmy to na razie na boku. Problem o wiele powszechniejszy to jest tak zwany zeszyt w szpitalu. A więc zeszyt, w którym są nazwiska tych, którzy zasługują na lepsze potraktowanie. To jest obejście kolejki, czasami izolatka, ale głównie obejście kolejki i to jest coś, co budzi absolutny sprzeciw i to jest nieakceptowalne. Ja nie mam takiej siły sprawczej, żeby naprawiać ludzi. Wiecie, o co mi chodzi. No jeśli ktoś się uprze, żeby robić rzeczy niemoralne, to obawiam się, że premier mimo konstytucyjnych kompetencji nie ma wystarczających narzędzi, żeby ludziom naprawiać moralność. Ale musimy naprawić system tak, aby ludzie niemoralni nie mogli wykorzystywać luk i niesprawności i niesprawności systemu i bokiem obchodzić kolejkę
— powiedział premier.
Nie tylko jeden szpital
Zdajemy sobie sprawę (…), że te zwyrodnienia to nie jest tylko ten jeden szpital i że trzeba w związku z tym doprowadzić do systemowych rozwiązań i do takich działań NFZ i Ministra Zdrowia, które uporają się i to tak na pierwszy ogień z tymi najbardziej oburzającymi praktykami. Mam na myśli tutaj tak zwane saloniki VIP. Dla Narodowego Funduszu Zdrowia i dla Ministerstwa zadanie jest proste - to zjawisko musi zniknąć. Zgodnie z prawem, z konstytucją i z przyzwoitością dostęp do usług medycznych w publicznej ochronie zdrowia powinien być równy i zależne od tego, kto kiedy zapisał się do kolejki i do oceny medycznej w przypadku, a nie od znajomości
— mówił w wyraźnie nerwowy sposób, mieląc kartkę w rękach Tusk.
Nie ma żadnego znaczenia jakie to jest miasto, jaki to jest szpital, o jakie znajomości chodzi, czy to są polityczne, rodzinę, celebryckie, bez znaczenia. Nie może być miejsc w szpitalach publicznych i tam gdzie one zostaną zidentyfikowane muszą być tego konsekwencje miejsc, w których przyjmuje się wybrane grupy ludzi tylko dlatego, że mają dostęp do szefostwa szpitala, starosty, ordynatora, obojętnie
— dodał.
Ultimatum Tuska
Tusk poinformował też o ultimatum wobec NFZ i resortem zdrowia - albo do wtorku wymyślą, jak obecną sytuację zmienić, albo też będzie wyrzucał ze stanowisk w tych instytucjach.
Kwestia miejsc w „saloniku VIP”, jakkolwiek to nazwiemy, „zeszytów”, a więc omijania kolejek, milionerów, którzy zarabiają te miliony w sposób niezgodny z prawem (…), albo z nadużywaniem systemu, to musi się skończyć. To są tylko te trzy główne tematy. Jeśli do wtorku nie otrzymam satysfakcjonujących rekomendacji precyzyjnych, to w środę podejmę odpowiednie decyzje także personalne
— zapowiedział.
Czyżby Donald Tusk właśnie ogłosił, że „saloniki VIP” dla polityków KO i ich rodzin istnieją także w innych szpitalach w Polsce?!
tkwl/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764058-nie-do-wiary-tusk-potwierdzil-istnienie-saloniku-vip
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.