Historyk prof. Andrzej Nowak na antenie Telewizji wPolsce24 przedstawił nowe szczegóły w sprawie ujawnionej przez niego w książce będącej wywiadem-rzeką z prezydentem Karolem Nawrockim szokującej sytuacji z kampanii wyborczej, gdy ktoś miał podjąć próbę otrucia Karola Nawrockiego. Po co to zrobiono? Kto mógł za tym stać?
Prof. Andrzej Nowak wyznał, że nie zaskoczyła go sytuacja, którą opowiedział mu prezydent Karol Nawrocki. Podczas wystąpienia w Ząbkowicach Śląskich w czasie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki zaczął się źle czuć. Zaraz po zakończeniu przemówienia współpracownicy zaprowadzili go do autokaru, a tam ówczesny kandydat na prezydenta stracił przytomność i gwałtownie wymiotował.
Próbowano otruć Karola Nawrockiego
— wprost ocenił całą sytuację prof. Andrzej Nowak w nagraniu zapowiadającym książkę, wrzuconą na kanale YouTube Białego Kruka.
„To było dla mnie coś nowego”
Teraz na antenie Telewizji wPolsce24 prof. Nowak przedstawił kulisy całej sytuacji. Czy historyka zaskoczyło to, że ktoś mógł podjąć próbę otrucia Karola Nawrockiego?
To było dla mnie coś nowego, mogę tak powiedzieć. Czy był to szok? Nie sądzę, bo jednak skala brutalności, manipulacji, no i agresji skierowanej przeciwko Karolowi Nawrockiemu, kiedy okazało się, że jest kandydatem mogącym skutecznie rywalizować i w końcu wygrać wybory rywalizując właśnie z wymarzonym kandydatem z drugiej strony, czyli panem Rafałem Trzaskowskim, ta skala agresji była widoczna chyba dla każdego, kto obserwował te wybory. Natomiast o próbie otrucia rzecz jasna ani ja, ani chyba nikt poza najbliższym otoczeniem Karola Nawrockiego w maju 2025 roku nie wiedział
— zaznaczył prof. Andrzej Nowak.
Takich, powiedziałbym, wiadomości uzupełniających naszą wiedzę o stopniu propagandowych i manipulacyjnych akcji kierowanych także po prostu przez służby przeciwko Karolowi Nawrockiemu w tych decydujących momentach kampanii, jest znacznie więcej w książce, której przypomnę, głównym autorem jest jednak prezydent Karol Nawrocki, a nie ja. Ja przeprowadzałem rozmowę, ten wywiad-rzekę z panem prezydentem na temat jego biografii. Myślę, że to co najciekawsze, to jednak nawet nie sam sensacyjny wątek kampanii, ale cała ta droga życiowa, niezwykła naprawdę droga życiowa człowieka z Gdańska do Belwederu
— mówił historyk.
Kulisy decyzji prezydenta
Dlaczego prezydent Karol Nawrocki zdecydował się teraz ujawnić całą sytuację?
Pan prezydent, kiedy mówił o tym akurat już w jednym z ostatnich fragmentów naszej bardzo długiej rozmowy, to zastanawiał się, czy powinien to opublikować. Bo przecież to jest bardzo konkretna sprawa, która wymaga ciągu dalszego. Pytanie tylko, kto ten ciąg dalszy będzie realizował, czy pan prokurator, minister Żurek, czy te same służby, które organizowały rozmaite prowokacje przeciwko Karolowi Nawrockiemu rok wcześniej? No to jest pytanie niestety trochę retoryczne, ale zastanawiając się nad tym, czy powiedzieć w ogóle o tej sprawie, pan prezydent uznał, że zostawi to także swoim współpracownikom, którzy sprawdzą rzecz ostatecznie od strony prawnej, czy tego rodzaju informacja może być ujawniona. I po długim zastanowieniu, już przy autoryzacji książki ten fragment został także zaakceptowany
— zaznaczył.
Jaki był cel domniemanego otrucia Karola Nawrockiego?
Myślę, że bardzo ciekawe są szczegóły, które opowiada pan prezydent. To znaczy o ile wersji maksimum, jeśli można tak powiedzieć, celem mogło być po prostu otrucie, zabicie kandydata na prezydenta na ostatniej prostej wyborów, o tyle w wariancie „łagodniejszym” mogło chodzić „tylko” o skompromitowanie prezydenta, bowiem intryga wyglądała w ten sposób, że ten jakiś środek, który w ten sposób bliżej może nawet nieznany, nieokreślony dostał się do organizmu Karola Nawrockiego, skutkował niesłychanie gwałtownymi wymiotami, bardzo szybko następującymi. Przepraszam za dosłowność, no ale o to w tym chodziło
— analizował prof. Nowak.
To był wyjątkowy moment w kampanii, kiedy prezydent miał krótki odcinek między Ząbkowicami Śląskimi a Dzierżoniowem akurat pokonać nie swoim autobusikiem, tylko koleją, o co dopytywali się bardzo dziennikarze zaprzyjaźnionych ze służbami stacji telewizyjnych. Krótko mówiąc, przyszły prezydent, wtedy tylko kandydat na prezydenta, byłby cały czas pod okiem kamer, niesprzyjających, mówiąc oględnie, jego kandydaturze, i w sytuacji, kiedy on wsiada do tego pociągu po przyjęciu owej dawki środka tak skutkującego, w najlepszym razie po prostu traci przytomność i występuje jednak kompromitujący jego cielesność, tak bym to powiedział, sposób. To mogło położyć kres temu dalszemu biegowi jego kandydowania, nawet bez jego śmierci
— dodał.
Kto może za tym stać?
Czy prezydent mówił historykowi o tym, kto mógłby stać za próbą otrucia go?
Nie, pan prezydent nie domyśla się oczywiście nawet, kto mógł za tym stać dosłownie. Od tego powinny być w normalnym państwie służby, które zajmują się wyjaśnianiem przestępstw. Powinien być urząd prokuratorski, który zajmuje się nie ściganiem opozycji politycznej, tylko właśnie przestępstwami w Polsce się dokonującymi
— powiedział.
Czytaj także
tkwl/Telewizja wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763665-jaki-byl-cel-otrucia-nawrockiego-prof-nowak-analizuje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.