Jakie to słabe! Sobkowiak „podgryza” prezydentaJakie to słabe! Sobkowiak-Czarnecka w Gdyni „podgryza” prezydenta
Choć nawet premier Donald Tusk powstrzymał się dziś w Gdyni od politycznych uszczypliwości pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego, nie darowała sobie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka - wiceszef MON.
W Gdyni odbyła się dziś uroczystość chrztu fregaty ORP Wicher. Uczestniczył w niej prezydent i Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP, Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz sekretarz stanu w MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która reprezentowała na uroczystości resort obrony. Na wydarzeniu obecny był także polityk opozycji, a konkretnie - Mariusz Błaszczak, czyli były szef MON, którzy pięć lat temu, za rządów PiS, podpisał umowę na trzy fregaty.
Jakkolwiek premier Donald Tusk próbował zaakcentować, że „idea” wzmocnienia polskiej marynarki wojennej zrodziła się jeszcze za jego rządów, a więc w jakimś stopniu przypisać sobie dzisiejszy sukces, to przyznał, że są w tym zasługi także Zjednoczonej Prawicy. Powstrzymał się również od politycznych zaczepek w kierunku głowy państwa. W przemówieniu prezydenta Karola Nawrockiego jasno wybrzmiało, że obecne władze kontynuują w dziedzinie obronności politykę poprzedników.
Sobkowiak-Czarnecka zaczepia prezydenta
A później na mównicę wyszła wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka – podobno zawsze profesjonalna, kulturalna i opanowana.
To, że możemy z dumą powiedzieć, że tym razem nie ma żadnych awarii, żadnych zmian planu, nagłych zrywań kontraktów, to najlepszy dowód na to, że w zgodzie możemy więcej
- stwierdziła.
I, panie prezydencie, 5 proc. PKB na obronność? Tak, ale współpraca ponad podziałami związana z bezpieczeństwem to też wspólne działanie, żeby funduszy na bezpieczeństwo było jak najwięcej. Ja się cieszę, że wykonywany w tej stoczni okręt Ratownik finansujemy z mechanizmu SAFE
- dodała.
Mam nadzieję, że pan prezydent może w końcu zmienić zdanie i zacznie nas popierać w tych dobrych ideach, bo to prawda, dobra jest współpraca. Miarą odwagi jest kontynuowanie tego, co robią poprzednicy, ale miarą odwagi jest też niewetowanie wszystkiego, tylko dobre decyzje dla dobra Polski
- pouczała.
Wiceminister od Kosiniaka bardziej "tuskowa" niż sam Tusk?
Dla porównania pokrótce przypomnimy Państwu, jak wyglądały fragmenty wystąpień prezydenta i premiera.
Dziękuję poprzedniemu ministrowi obrony narodowej, wicepremierowi Mariuszowi Błaszczakowi za odważne, poważne decyzje z lipca 2021 roku Na ręce premiera Donalda Tuska składam też podziękowania panu premierowi Kosiniakowi-Kamyszowi, ministrowi obrony narodowej, na ręce pani minister, z głębokim przekonaniem, że w demokracji, w budowie odpowiedzialności za polskie siły zbrojne, korzystanie z sukcesów, z pomysłów, z pracy w systemie demokratycznym swoich poprzedników nie jest oznaką słabości, a jest oznaką odpowiedzialności wobec polskich marynarzy i polskich żołnierzy
- mówił Karol Nawrocki.
To wszystko jest możliwe dzięki temu, że w sprawach bezpieczeństwa naszej ojczyzny nie może być kłótni, sporów i dlatego chciałem podziękować wszystkim. Mam w pamięci, jak już to wspomniano tutaj, ten rok 2013/2014, w czasie mojej II kadencji, kiedy te idee się rodziły. Ale trzeba było wysiłku także moich następców i trzeba też wysiłków tego rządu i trzeba będzie wysiłków przyszłych rządów, niezależnie od tego, jakiej politycznej proweniencji, żeby Wicher, Burza, Huragan już na morzu mogły pełnić swoją straż
- stwierdził z kolei Donald Tusk.
Premier zażartował również, zwracając się do prezydenta, że to rzadki moment, kiedy obaj - jako Gdańszczanie - równocześnie składają hołd Gdyni.
Czyżby Sobkowiak-Czarnecka, politycznie wywodząca się przecież ze środowiska Kosiniaka-Kamysza, chciała być bardziej "tuskowa" niż sam Tusk?
jj/źr. wPolityce.pl, za: X, prezydent.pl, KPRM
