Czy ktoś mógł się spodziewać, że Rafał Trzaskowski ws. patologii w Szpitalu Południowym może się pogrążyć jeszcze bardziej? A jednak, tak się właśnie stało w czasie sesji Rady Miasta Warszawy. Wiceszef KO zaatakował lekarza-sygnalistę dr. Emila Jędrzejewskiego, ponieważ pod alarmującą o sytuacji w szpitalu informacją się nie podpisał. „Czekam na wyjaśnienie tej sytuacji, drodzy państwo, przez prokuraturę i inne uprawnione służby” - stwierdził Trzaskowski, wzbudzając na sali oburzenie radnych.
Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta dotyczącej absolutorium dla prezydenta Warszawy, Rafał Trzaskowski mówił radnym, co zrobił w sprawie szokującej sytuacji w Szpitalu Południowym. A właściwie próbował się tłumaczyć, dlaczego zignorował informację przekazaną mu przez byłego ordynatora chirurgii tej placówki dr. Emila Jędrzejewskiego. Lekarz-sygnalista w czerwcu ubiegłego roku alarmował o szerzącej się w Szpitalu Południowym patologii i poczynaniach na SOR „ambitnego” działacza KO Dawida Kacprzyka. Dlaczego Trzaskowski zignorował wysłaną do niego osobiście informację? Sygnalista dr Jędrzejewski, nie podpisał się pod nią osobiście…
Stwierdzono, że 23 lipca 2025 roku były ordynator złożył zgłoszenie datowane na 21 lipca 2025 roku na ręce ówczesnej prezes zarządu szpitala, czyli wykonał pierwszy krok, aby zwrócić uwagę na występujące jego zdaniem nieprawidłowości.
Ale uwaga, po pierwsze w zgłoszeniu brakowało podpisu byłego ordynatora i członków zespołu, którym kierował, a w którym został wskazany jako zgłaszający oraz nie zawierało faktów, których wymagało prawo pozwalające na wszczęcie szczegółowego i postępowania weryfikacyjnego. A po drugie i to bardzo ważne w kontekście tych wszystkich rewelacji, o których słyszymy w ostatnich dwóch dniach, nie zawierało ono żadnych informacji odnoszących się do zgonów
— powiedział, wprawiając w osłupienie radnych, prezydent stolicy.
To ja poczekam…
Trzaskowski na tym jednak nie skończył swojego popisu. Przystąpił do ataku na dr. Jędrzejewskiego, oskarażając go o to, że nie poszedł z tym wszystkim do prokuratury.
Nie wiem dlaczego były ordynator czekał tyle miesięcy, aby odpowiedzieć o tym w wywiadzie internetowym. Nie rozumiem dlaczego. Nie tylko nie wykorzystał ścieżki, która jest przewidziana w ustawie dla sygnalistów, ale po prostu milczał przez wiele miesięcy, w tym od 9 miesięcy po odejściu ze szpitala i wbrew spoczywającym na nim bezwzględnym obowiązkom wynikającym z kodeksu karnego, kodeksu etyki lekarskiej oraz spełnionej funkcji ordynatora, dopuszczając w ten sposób do tej całej sytuacji, której jesteśmy świadkami. Czekam na wyjaśnienie tej sytuacji, drodzy państwo, przez prokuraturę i inne uprawnione służby
— stwierdził wiceszef Koalicji Obywatelskiej, jakże do tej pory dumny ze szpitala, który wybudował, jak sam to stwierdził z w czasie kampanii prezydenckiej.
Czytaj także
koal/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763483-kabaret-dlatego-trzaskowski-zignorowal-sygnaliste
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.