Barbara Nowacka skomentowała dziś rezygnację z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka, młodego lekarza-milionera i radnego KO, który dorobił się fortuny. - Mam nadzieję, że to zostanie wyjaśnione - mówiła polityk z rządu Donalda Tuska, stawiająca się po stronie krytykujących i „rozgoryczonych”. Jednocześnie zaznaczyła, że jego odejście z ugrupowania „z perspektywy wewnątrzpartyjnej kończy sprawę”.
Przedsiębiorczy lekarz-polityk
Dawid Kacprzyk w ciągu kilku dni stał się postacią rozpoznawalną w skali kraju. Wynikało to jednak nie tyle z jego politycznych zdolności, ile raczej z robiącej duże wrażenie zaradności. Młody lekarz i radny KO zarobił w 2025 r. 1,6 mln zł. Udało mu się to nawet bez uzyskania jakiejkolwiek specjalizacji.
Zgodnie z dokumentacją, ujawnioną przez portal Zero.pl, to chyba najbardziej pracowity lekarz w kraju. Miał on przepracować w Warszawskim Szpitalu Południowym średnio 331 godzin miesięcznie. Daje to statystycznie 11 godzin dziennie, dzień w dzień, 365 dni w roku.
Lekarzowi-politykowi nie można też odmówić wrażliwości społecznej, bo jeszcze trzy lata temu alarmował on, że „w Polsce jest bieda” i ludzi nie stać na chleb, cukier i olej. Brał udział w konferencjach polityków KO, na których potępiano milionerów z PiS, którzy „bogacili się na biedzie zwykłych ludzi”.
Rezygnacja z KO i zawiadomienia
Po nagłośnieniu sprawy w mediach władze KO porównały jeszcze raz grafik, możliwości i dochody przedsiębiorczego lekarza i w rezultacie odebrały od niego rezygnację z członkostwa w partii.
Czy na tym jednak koniec konsekwencji? Raczej nie. Wczoraj rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski powiedział portalowi money.pl o podejrzeniu opuszczenia dyżuru i złożeniu w tej sprawie zawiadomienia do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, portalowi wPolityce.pl potwierdził rozpoczęcie kontroli przez NFZ w Szpitalu Południowym w Warszawie
Z kolei Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że złoży w jego sprawie zawiadomienie do prokuratury.
Czytaj także
Nowacka ocenia swoją partię
Barbara Nowacka w rozmowie w RMF FM, przyznała, że ta sprawa może oburzać społeczeństwo. Jednak uznała przy tym, że na poziomie partyjnym, po opuszczeniu Dawida Kacprzyka ze struktur KO, sprawa została załatwiona, a szeregi ugrupowania oczyszczone.
Z perspektywy wewnątrzpartyjnej to kończy sprawę. Z perspektywy społecznej sprawa na pewno nie jest skończona. Wiem, że prezydent Trzaskowski zapowiedział kontrolę, że Naczelna Izba Lekarska Zapowiedziała kontrolę
— powiedziała wiceprzewodnicząca KO.
Nie po to chodziliśmy na protesty, nie po to pokazywaliśmy nieprawidłowości PiS, które były masowe
— mówiła Nowacka, która już w następnym zdaniu stanęła po stronie oceniających, nie ocenianych.
A jeden taki przypadek potrafi zrujnować pracę wielu osób i nie dziwię się dużemu rozgoryczeniu naszych wyborców, podzielam to rozgoryczenie, tak być nie powinno.
— stwierdziła.
Następnie Barbara Nowacka wyraziła nadzieję, że sprawa szybkiego awansu w służbie zdrowia i jednoczesnej kariery w KO zostanie wyjaśniona.
I po prostu od nas i od koalicji i sama ja i myślę, że wszyscy nasi wyborcy oczekujemy wyższych standardów
— podsumowała.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762778-pozar-w-rzadzie-tuska-odejscie-konczy-afere-lekarza-milionera
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.