Hołownia przeprosi Sójkę. Odniósł się też do sprawy hejtera!Hołownia przeprosi Sójkę, bo Straż Marszałkowska pomyliła ją z... Górską. Marszałek odniósł się także do sprawy hejtera "Pablo Moralesa"!

"Prezydium Sejmu podjęło właśnie uchwałę, że wycofuje karę finansową w stosunku do poseł Sójki, a ukaraniem poseł Górskiej zajmie się na następnym posiedzeniu".
„Poleciłem komendantowi Straży Marszałkowskiej przeproszenie poseł Katarzyny Sójki i ja też ją osobiście ją przeproszę” – powiedział marszałek Szymon Hołownia. Chodzi o ewentualne ukaranie posłanki za domniemane atakowanie strażników. Jak wyjaśnił Hołownia, posłankę Sójkę… pomylono z Agnieszką Górską. Hołownia odniósł się także do informacji o płaceniu hejterowi, który miał go dyskredytować, przez Platformę Obywatelską.
Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska (KO) po posiedzeniu Prezydium Sejmu poinformowała, że siedmioro posłów PiS, którzy przepychali się z funkcjonariuszami Straży Marszałkowskiej podczas próby wprowadzenia do Sejmu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika - zgodnie z wnioskiem marszałka Sejmu - zostało ukaranych odebraniem diety poselskiej na okres trzech miesięcy. Chodziło o Małgorzatę Gosiewską, Katarzynę Sójkę, Edwarda Siarkę, Jana Dziedziczaka, Antoniego Macierewicza, Jacka Boguckiego i Jerzego Polaczka. Przy czym Katarzynę Sójkę pomylono z Agnieszką Górską.
Komendant Straży Marszałkowskiej przyszedł do mnie dziś rano z informacją i przeprosinami, że wprowadził marszałka i prezydium Sejmu w błąd w odniesieniu do poseł Sójki. Strażnicy, którzy zanalizowali nagrania niewłaściwie zidentyfikowali osobę , która na nich się znajdowała. Po ponownym sprawdzeniu kto znajdował się na sali, o której wchodził, jakie rzeczy wrzucał na media społecznościowe okazało się, że poseł Agnieszkę Górską wzięli za poseł Katarzynę Sójkę
— powiedział marszałek Hołownia.
Poleciłem komendantowi przeproszenie poseł Sójki i ja też ją osobiście ją przeproszę. Prezydium Sejmu podjęło właśnie uchwałę, że wycofuje karę finansową w stosunku do poseł Sójki, a ukaraniem poseł Górskiej zajmie się na następnym posiedzeniu
— oświadczył Szymon Hołownia.
„Na pewno nie będziemy niczego chować”
Postaramy się jak najszybciej te materiały [nagrania sprzed Sejmu - przyp.red.] ujawnić. Mam nadzieję, że stanie się to w ciągu dni, bo chciałbym jednak zachować ten porządek, żeby najpierw dać tym posłom, którzy z pewnością złożą odwołania, możliwość zapoznania się z nimi, a później upublicznić. Na pewno nie będziemy niczego chować
— zapewnił marszałek Hołownia.
Nie ma żadnej wątpliwości, że to był haniebny atak na funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej
— dodał.
W środę rano marszałek Hołownia poinformował, że strażnicy, którzy analizowali nagrania z incydentu przed Sejmem z 7 lutego 2024 r niewłaściwie zidentyfikowali osobę, która się na nich znajdowała; poseł Agnieszkę Górską wzięli za poseł Katarzynę Sójkę. Dodał, że kara finansowa wobec Sójki zostanie wycofana.
Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało również w środę w komunikacie, że „Komendant Straży Marszałkowskiej przeprasza za wprowadzenie w błąd Marszałka Sejmu i Prezydium Sejmu w raporcie dotyczącym wydarzeń pod Sejmem 7 lutego”.
Siódmą osobą naruszającą tego dnia porządek i wdającą się w przepychanki ze Strażą Marszałkowską nie była posłanka Katarzyna Sójka, a posłanka Agnieszka Górska. Komendant osobiście przeprosi dziś panią poseł Sójkę. Prezydium Sejmu podjęło uchwałę o wycofaniu kary finansowej wobec pani poseł Sójki, sprawą ukarania pani poseł Górskiej zajmie się na kolejnym posiedzeniu
— podkreślono.
PO grubo płaciła za hejt na Hołownię
Hołownia został także zapytany o 305 tys. zł, które przez ostatnie 8 lat Platforma Obywatelska zapłaciła jednemu z hejterów za „analizy politologiczne”.
Pożyteczny idiota, narcyz, kłamca tchórz, tak Szymon, jesteś pożytecznym idiotą PiS. Media Kaczyńskiego, aż puchną od twoich słów
— ten cytat z wpisów użytkownik serwisu ówczesnego Twittera o pseudonimie „PabloMoralesPL” Hołownia usłyszał od jednej z dziennikarek na konferencji. „PabloMoralesPL” otrzymywał pieniądze od Platformy Obywatelskiej za hejtowanie Hołowni.
Jeśli ktoś takie rzeczy robił za pieniądze i ktoś za to płacił, to to jest jakiś rodzaj frajerstwa
— stwierdził polityk Polski 2050.
Nie wiem, czy to było tak, że PO płaciła za to, żeby ktoś hejtował Hołownię, bo rozumie, że mówimy o tym człowieku i o tym co wypisywał. Jak czytam takie rzeczy to myślę, że to jakaś straszna bieda, jeśli nie jesteś w stanie dyskutować na forum publicznym inaczej niż w taki sposób
— uważa marszałek Sejmu.
CZYTAJ TAKŻE:
koal
