Oszuści wykorzystują tragedię na Węgrzech. "To obrzydliwe"Oszuści wykorzystują tragedię na Węgrzech. "To obrzydliwe"
Jeden z poszkodowanych w wypadku na Węgrzech opuścił już rzeszowski szpital. W placówkach medycznych przebywa obecnie czterech pacjentów – poinformowała dziś wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul. Ostrzegła też przed oszustami, którzy dzwonią do bliskich ofiar i oferują ubezpieczenia.
Na konferencji prasowej w Rzeszowie wojewoda przypomniała, że wczoraj wieczorem na lotnisko w Jasionce rządowy samolot przetransportował 21 osób. Spośród nich 16 trafiło bezpośrednio pod opiekę rodzin, a pięć skierowano do hospitalizacji. Po wypisaniu jednego z pacjentów w szpitalach w Rzeszowie pozostają cztery osoby.
Ich stan jest dobry
- dodała.
18 rannych na Węgrzech
Kubas-Hul podkreśliła, że na Węgrzech nadal przebywa 18 rannych. Służby przygotowują się do ich sukcesywnego transportu do kraju. Zaznaczyła, że decyzje o przewozie będą podejmowane po uzyskaniu zgody od lekarzy. Na miejscu pozostała jedna osoba z grupy medyków, którzy polecieli na Węgry, by koordynować dalszą pomoc. Do dyspozycji polskich służb pozostają śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, wojskowy helikopter medyczny oraz samolot CASA.
Przede wszystkim najważniejszą sprawą jest zapewnienie bezpieczeństwa i wtedy, kiedy lekarze wyrażą zgodę na transport kolejnych osób do Polski, to niezwłocznie te osoby zostaną do Polski przywiezione
- powiedziała.
Wojewoda dodała, że dotychczas potwierdzono tożsamość siedmiu z 12 ofiar, identyfikacja pozostałych pięciu osób trwa. Urząd wojewódzki wspiera rodziny w dopełnianiu formalności, w tym w uzyskiwaniu aktów zgonu. Jak przekazała, transport ciał zorganizuje wskazany przez firmę ubezpieczeniową podmiot.
Jesteśmy w kontakcie z samorządowcami i najważniejszą rzeczą jest dziś pomoc rodzinie w sprawach takich proceduralnych związanych właśnie z transportem ciał do Polski
- zaznaczyła Kubas-Hul.
Wojewoda zapewniła, że bliskim ofiar i poszkodowanym zapewniono długofalowe wsparcie psychologiczne koordynowane przez Wydział Polityki Społecznej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Pomoc zadeklarowali również specjaliści z Okręgowej Służby Więziennej.
Będziemy pomagać każdej rodzinie do takiego momentu, w którym rodzina uzna, że już tej pomocy nie potrzebuje
- zapewniła wojewoda.
Uwaga na oszustów!
Na konferencji prasowej Kubas-Hul ostrzegła również przed oszustami, którzy dzwonią do bliskich ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech.
Osoba dzwoniąca przekazywała informację, że dana osoba nie żyje, co było nieprawdą, bo osoba żyła i żyje. Oferowała też różne formy ubezpieczenia. To obrzydliwe, żeby wykorzystywać tę tragedię
- powiedziała Kubas-Hul.
Podkreśliła, że nikt z urzędników nie kontaktuje się telefonicznie z rodzinami ofiar i poszkodowanych. Zawsze jest to kontakt osobisty.
Uważajcie, jeżeli takie zdarzenie ma miejsce (kontakt telefoniczny - PAP), zgłaszajcie to do nas i my będziemy wam pomagać. Nie podpisujcie żadnych dokumentów, żadnych oświadczeń. Bo może się okazać, że to są oszuści, którzy próbują na tej wielkiej tragedii coś osiągnąć
- dodała.
Tragedia na Węgrzech
W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 poszkodowanych.
Do wypadku doszło w niedzielę, 16 sierpnia, około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski wracających z pielgrzymki do Medjugorie (Bośnia i Hercegowina).
Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego.
Załamany brat jednej z ofiar. "Nie wiem jak to będzie"
tt/źr. wPolityce.pl za PAP
