TYLKO U NAS

Rząd nie pomaga ofiarom katastrofy na Węgrzech? "Mnożą się pytania"Rząd nie pomaga ofiarom katastrofy na Węgrzech? "Mnożą się pytania"

FacebookTwitter

Ciągle spływają z Węgier kolejne informacje dotyczące tragicznego wypadku polskiego autokaru, w który zginęło 12 osób. Na miejscu działają polskie i węgierskie służby medyczne, są również pierwsze informacje o możliwym transporcie lżej rannych osób. Wciąż jednak brakuje zdecydowanych działań ze strony rządu. Specjalna infolinia dla rodzin ofiar nie działa jak należy, brakuje też opieki psychologicznej. Więcej w materiałach telewizji wPolsce24!

Na miejsce dotarła już rządowa delegacja z wiceministrem spraw zagranicznych Wojciechem Zajączkowskim. Padło dużo deklaracji na temat gotowości wysłania samolotów, które miałyby ewakuować lżej rannych z czterech szpitali węgierskich.

Wciąż jednak brak jest konkretnych działań, o czym mówił w materiale dla telewizji wPolsce24 Rafał Jarząbek. Rządowa pomoc dla rodzin poszkodowanych, na ten moment, jest niewystarczająca. 

Brakuje psychologów

Przede wszystkim chodzi o pomoc psychologiczną, którą potrzebują najbliżsi.

Wiele z tych osób osierociło swoje dzieci. Trzeba teraz odbyć bardzo poważne rozmowy z tymi najmłodszymi, a psychologów nie ma, chyba że lokalne społeczności zadbają jakoś o to, aby taki psycholog był i mógł porozmawiać, a także przygotować na powrót ciał do Polski.

Pomoc na własną rękę organizują za to władze samorządowe w woj. podkarpackim. 

Od wczoraj wszyscy pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej (…) odwiedzały rodziny, które brały udział w pielgrzymce. Pani psycholog też jeździła z nami i na bieżąco będziemy udzielać pomocy psychologicznej wszystkim którzy będą tego potrzebować. 

- mówił dla wPolsce24 Adam Skoczylas, wójt gminy Lubenia. 

Specjalny telefon nie działa?

Rząd uruchomił specjalną infolinię o numerze +36 20 472 95 02, pod którym można uzyskać informacje na temat bliskich. Jak się jednak okazuje, informacje te są niewystarczające.

Te komunikaty, które do nas docierały jeszcze wczoraj o tym specjalnym numerze telefonu, który został uruchomiony, okazują się wydmuszką. Te wszystkie rodziny, które spotkaliśmy w Miszkolcie przyjechał tutaj tak naprawdę nie wiedząc nic, a kontaktując się za pomocą tego numeru telefonu mogły usłyszeć jedynie ogólniki

- mówił w relacji dla wPolsce24 Rafał Jarząbek.

WIĘCEJ w materiale wyżej, a także WIDEO nad tekstem!

kh/źr. wPolityce.pl za wPolsce24

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.