Na co czeka Żurek? Węgrzy nie dostali wniosku ws. śledztwaNa co czeka Żurek? Węgrzy nie dostali wniosku ws. śledztwa
Strona polska wyraziła gotowość przejęcia sprawy wypadku autokaru z pielgrzymami z tego kraju. Węgierski wymiar sprawiedliwości nie otrzymał jeszcze oficjalnego wniosku o przekazanie tego postępowania Polsce - powiadomił PAP Zsolt Jogg, rzecznik prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen.
Polskie biuro krajowe w Eurojust wniosło o przekazanie informacji w tej sprawie stronie węgierskiej. Poinformowano, że polskie instytucje są gotowe przejąć postępowanie oraz zatrzymanego podejrzanego
- oznajmił rzecznik węgierskiej prokuratury.
Sąd apelacyjny w Miszkolcu poinformował w środę o utrzymaniu decyzji sądu pierwszej instancji o aresztowaniu na okres jednego miesiąca kierowcy polskiego autokaru, który uległ wypadkowi na wschodzie Węgier w nocy 16 sierpnia br.
Kierowcy zarzuca się nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego skutkującego śmiercią wielu osób, za co grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od dwóch do ośmiu lat.
Tragedia na Węgrzech. Ciała ofiar w Polsce, niebawem sekcja zwłok
Węgry nie otrzymały wniosku z Polski
Prokuratura podkreśliła w czwartek, że z uwagi na to, iż Polska nie jest stroną Europejskiej konwencji o przekazywaniu postępowań w sprawach karnych z 1972 r., przekazanie sprawy wypadku autokaru musi odbyć się na zasadzie dwustronnego porozumienia, przy współpracy właściwych organów centralnych.
Organy węgierskie nie otrzymały dotychczas oficjalnego wniosku o przekazanie postępowania karnego
- zaznaczył rozmówca PAP.
We wtorek Prokuratura Okręgowa w Krośnie skierowała do ministra sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka wniosek o przejęcie ścigania w tej sprawie od strony węgierskiej.
Do wypadku doszło 16 sierpnia około godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski, wracających z pielgrzymki do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie. W wyniku wypadku śmierć poniosło 12 osób; wszystkie ofiary to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego.
xyz/źr. wPolityce.pl za PAP
