TYLKO U NAS

Załamany brat jednej z ofiar. "Nie wiem jak to będzie"Załamany brat jednej z ofiar. "Nie wiem jak to będzie"

FacebookTwitter

"Zastanawiam się jeszcze, co z dokumentami osób zmarłych i tych, co tu się leczą. Czy ktoś te dokumenty nam przekaże? Czy ktoś nam to przetłumaczy? Czy po prostu musimy sami załatwiać to wszystko? Nie wiem jak to będzie. Są pytania, które chcę zadać i czekam na ich odpowiedź. Tylko czy to będzie odpowiedź naprawdę treściwa i zadowalająca? Nie wiem. Muszę poczekać" - powiedział członek rodziny jednej z ofiar tragicznego wypadku na Węgrzech w rozmowie z Telewizją wPolsce24.

Redaktor Rafał Jarząbek udał się na Węgry, gdzie rozmawiał z rodzinami uczestników wypadku polskiego autokaru. Na jego pokładzie znajdowało się 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło.

Nikomu nie życzę, żeby to widział u swoich bliskich - siostry, matki, żony, u dziecka. To jest najgorsze, co może być. Jechać tyle kilometrów, dowiedzieć się, że nie żyje. Nie wiem, co dalej. Po prostu pozbierać się, żyć. Chciałbym zabrać siostrę do domu najszybciej jak to się da. Bardzo bym prosił, żeby ktoś mi w tym pomógł, tak po ludzku. Żeby można było zabrać ją do domu, godnie pochować i móc przynajmniej odwiedzać

- powiedział pan Paweł.

Transport poszkodowanych do Polski. Wiemy, kiedy i jak wrócą z Węgier

Nie ma żadnych procedur w tej chwili. Czekamy na rządzących naszych, którzy ewentualnie powiedzą, czy będą robić sekcję zwłok, czy nie. Rozmawialiśmy z przedstawicielem szpitala, musi się zebrać konsylium i uzgodnić, czy będą robić sekcje. Nie mamy jasnej odpowiedzi i podejrzewam, że nie uzyskamy jej dzisiaj

- dodał. 

"Czekam na ich odpowiedź"

Zastanawiam się jeszcze, co z dokumentami osób zmarłych i tych, co tu się leczą. Czy ktoś te dokumenty nam przekaże? Czy ktoś nam to przetłumaczy? Czy po prostu musimy sami załatwiać to wszystko? Nie wiem jak to będzie. Są pytania, które chcę zadać i czekam na ich odpowiedź. Tylko czy to będzie odpowiedź taka naprawdę treściwa i zadowalająca? Nie wiem, muszę poczekać

- zakończył pan Paweł.

Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.

Tragedia na Węgrzech. Polska prokuratura zbada miejsce wypadku

Rząd nie pomaga ofiarom katastrofy na Węgrzech? "Mnożą się pytania"

xyz/źr. wPolityce za Telewizja wPolsce24 oraz PAP

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.