KRZYSZTOF PĄCZKOWSKI. Widmo recesji przygniata rynkiKRZYSZTOF PĄCZKOWSKI. Widmo recesji przygniata rynki. "Czy będziemy w najbliższym czasie świadkami większego odbicia?"

Równie trudna sytuacja jest w Wielkiej Brytanii, gdzie bank centralny ogłosił już wejście gospodarki w fazę recesji. Dramatyczną sytuację pogłębia także lawinowo rosnąca inflacja.
Inwestorzy na rynkach akcji reagują coraz bardziej nerwowo na doniesienia o stanie globalnej gospodarki. Przekłada się to na kolejne, mocne spadki cen aktywów. Indeksy największych światowych giełd ponownie nurkują, a czerwień wręcz zalewa tabele notowań – skutkując jeszcze większą frustracją i rozczarowaniem wśród giełdowych graczy.
Przecena papierów zgrupowanych w głównym indeksie na Wall Street jest mocna: od połowy sierpnia do końca września (po wcześniej zanotowanym impulsie wzrostowym) czołowy wskaźnik amerykańskiego rynku S&P500 zniżkował o ponad 16,5 proc. (od szczytu z początku stycznia tego roku spadek po trzech kwartałach wyniósł niemal 25 proc.). W przypadku warszawskiego parkietu wycena indeksu największych spółek (WIG20) spadła od szczytu z połowy października 2021 r. aż o 43,9 proc. Inwestorów szczególnie niepokoją m.in. dane obrazujące kondycję produkcji przemysłowej w czołowych europejskich gospodarkach, m.in. we Francji czy w Niemczech, gdzie w okresie jesienno-zimowym spodziewane są wyjątkowo poważne perturbacje, wynikające z deficytu surowców oraz szalejących i nieprzewidywalnych cen energii. Równie trudna sytuacja jest w Wielkiej Brytanii, gdzie bank centralny ogłosił już wejście gospodarki w fazę recesji. Dramatyczną sytuację pogłębia także lawinowo rosnąca inflacja (m.in. efekt destabilizacji rynków surowcowo-energetycznych po inwazji Rosji na Ukrainę), która gaszona jest obecnie poprzez silne podwyżki stóp procentowych. W ten sposób gwałtowny wzrost cen próbuje opanować amerykański Fed, a ostatnio również europejski EBC. Wśród ekspertów panuje przekonanie, że jeszcze mocniejsze podwyżki mogą stłumić wzrost gospodarczy – załamując tym samym przemysł, produkcję, popyt konsumencki i wpędzając rynki w bardzo poważne kłopoty.
