Zmagania z trzecią władzą. "Dziennikarz ma zamilknąć"
Zmagania z trzecią władzą. "Sędzia poczuła się pomówiona za słowa, które wcześniej sama wypowiedziała"

Adam Smith-Connor, weteran brytyjskiej armii, został skazany na dwa lata w zawieszeniu za modlitwę w myślach, w ciszy, przed zakładem aborcyjnym.
Nie zdajemy sobie sprawy z zagrożenia, które wiąże się dzisiaj z uprawianiem uczciwego dziennikarstwa. Ostatnie wydanie pisma „Forum” Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zawiera przykłady, które nawet mnie, także swego czasu targanego przez sądy, wręcz porażają. Jest gorzej, niż można było się spodziewać i zgadzam się z Michałem Jaszewskim, doradcą prawnym SDP, że „nasze sądownictwo nigdy nie wyszło z tej choroby, którą był komunizm”. Ale po kolei i w bardzo dużym skrócie.
Redaktor Sebastian Moryń nazwał w swoim felietonie tzw. Obywateli RP, którzy protestowali przeciwko zmianom wysokości ubeckich emerytur, blokując samochód z ministrem Ziobro, ludźmi broniącymi przywilejów esbeków i ubeków. Nie padły żadne nazwiska ani wulgarne słowa. Po czterech latach prywatny akt oskarżenia 20 tzw. Obywateli doczekał się pełnej akceptacji w sądach dwóch instancji i redaktor został skazany na zapłatę kary w wysokości prawie 70 tys. zł. Gdyby nie pomoc życzliwych ludzi za pośrednictwem portalu Zrzutka.pl i Fundacji Niezależne Media, dziennikarz nie wyszedłby z długów. Zmiana władzy spowodowała wysyp spraw sądowych – zauważa redaktor Anita Gargas. Licząc na przychylność sądów, ludzie wyciągają sprawy sprzed lat, chcąc się odegrać na dziennikarzu. Jako rekordzistka (ponad 20 spraw karnych i cywilnych w toku) upomina się jednak o sprawiedliwość dla swoich kolegów.
