Czy będzie wyzwolenie Kuby? "Los w rękach Trumpa"
Czy będzie wyzwolenie Kuby? "Po blisko 70 latach rządów komunistyczny reżim słania się na nogach"

Kuba też nie była po prostu zwykłym krajem, lecz niejako symbolem rozprzestrzeniania się po globie złowrogiego komunizmu i bezsilności wolnego świata wobec ideologicznej ekspansji Sowietów. Los komunizmu na Kubie, tak jak los kubańskich towarzyszy i aparatczyków, jest dziś całkowicie w rękach Trumpa.
„Coś musi się stać, bo ludzie nie mogą już tego znieść” – mówią zachodnim korespondentom przypadkowo napotkani mieszkańcy Hawany. Istotnie, Kuba jest tym punktem na mapie świata, w którym bardzo szybko, być może nawet w najbliższych dniach albo tygodniach, można się spodziewać jakiejś kulminacji i przełomu politycznego.
Po blisko 70 latach rządów komunistyczny reżim, zainstalowany jeszcze przez Fidela Castro i Che Guevarę, słania się na nogach i w zasadzie nie ma już poważnych sojuszników. To znaczy – aby być precyzyjnym – w pokoleniu starszych Hiszpanów, Francuzów czy Włochów, a nawet Anglików nadal istnieje emocjonalny sentyment do komunistycznej dyktatury, o czym najlepiej świadczą komentarze publikowane ostatnio przez wielkie lewicowe media. Np. w londyńskim „The Guardian” czytam wyznanie redaktora tej gazety:
