Lara, Monica, pijak, Rubikon. "Polska była tu od wieków"
Lara, Monica, pijak, Rubikon. "Wielu ludzi świata sportu stara się przejść do świata polityki"

Uskuteczniam „rok miłosierdzia”, a więc nie ujawnię nazwiska obecnego posła-sportowca, o którym jego wybitny trener, a mój serdeczny kolega, opowiadał, że potrafił pić całą noc, a następnego dnia był najlepszy w swojej konkurencji. Posłem niestety jest słabym.
Z Włoszką Larą Magoni, wicemistrzynią świata w narciarstwie alpejskim (z końca XX w.), i jej rodakami zwiedzam historyczny zamek w Trokach niedaleko Wilna. Przewodnik bredzi o „polskiej okupacji”. Opowiada farmazony w mieście, w którym przed II wojną światową, gdy ziemie te były częścią państwa polskiego, nie mieszkał żaden Litwin. Przyjaciołom z Italii mówię o ich polskiej królowej, Bonie Sforzy, i pokazuję polskie herby, polskie nazwiska, polskie monety świadczące o tym, że Polska była tu od wieków.
Signora Magoni to jeden z wielu przykładów sportowców, którzy przeszli Rubikon i znaleźli się w świecie polityki. Niedawno w parlamencie Rumunii – jednym z dwóch największych budynków administracji państwowej na świecie (obok amerykańskiego Pentagonu) – mistrzyni Europy w skoku wzwyż Monica Iagăr (też z końca ubiegłego wieku) zapytała mnie, czy pamiętam, kiedy widzieliśmy się pierwszy raz. Zdałem egzamin, bo powiedziałem, że w mieście Jassy, które przez krótki czas było nawet stolicą Rumunii.
