Wyrwani z ukraińskiego piekła
Wyrwani z ukraińskiego piekła. Dramatyczne losy Polaków uciekających z Kresów Wschodnich

Badając ludobójstwo dokonane na Polakach na Wołyniu i w dawnej Galicji Wschodniej, historycy najczęściej skupiają się na liczbie ofiar śmiertelnych i przebiegu samych zbrodni. Znacznie rzadziej opowiada się o losach tych, którzy cudem ocaleli. Dla setek tysięcy mieszkańców Kresów Wschodnich ucieczka przed śmiercią oznaczała początek wieloletniej tułaczki, utratę rodzinnych stron i życie z traumą, która nie minęła nawet po zakończeniu wojny
Dla polskich mieszkańców Wołynia i Małopolski Wschodniej II wojna światowa, a zwłaszcza lata 1943–1945, oznaczały całkowite załamanie dotychczasowego życia. Miejscowości, w których od pokoleń żyli ich przodkowie, przestawały istnieć. Płonęły domy, kościoły i szkoły, mordowano całe społeczności. Dla tysięcy ludzi jedyną szansą na przeżycie była natychmiastowa ucieczka. Masowy exodus Polaków z południowo-wschodnich kresów II RP był jednym z elementów realizacji morderczego planu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, zakładającego usunięcie ludności polskiej z terenów uznawanych za „ukraińskie”. Tych, których nie udało się zamordować, należało zastraszyć do tego stopnia, by nigdy więcej nie odważyli się wrócić do swoich domów. Cel ten w ogromnej mierze został osiągnięty.
