Bundespolizei w roli gestapo. Zostali pobici, spałowani, skopani
Bundespolizei w roli gestapo. "Zostali pobici, spałowani, skopani przez gestapo, które obecnie nazywa się Bundespolizei"

W nagrodę za wymordowanie kilkudziesięciu milionów Europejczyków Niemcom przyznano ogromne środki finansowe i technologiczne na szybką odbudowę i rozwój, zwane cudem gospodarczym.
Ależ jesteście gapowaci, moi drodzy ziomale. Domagając się reparacji wojennych od Niemiec, nie dostrzegacie, że już je otrzymujemy! Główną darowizną jest gwardia Tuska. W różnych epokach różne państwa spłacały reparacje na wiele sposobów: sztabkami złota, rzadkimi minerałami, mocną walutą, a także niewolnikami, janczarami itp. Historia poświadcza, że można wyrównywać należności zasobami personalnymi. Niemcy uznali, że spłacą swoje reparacje tym, co najcenniejsze – tuskowymi janczarami. W pakiecie dostaniemy również świetne kadry inżynierów z Czarnego Lądu, informatyków z Pernambuco i znachorów z Paragwaju. Niemcy to załatwią. Zaludnią nam demograficzne niże, takie jak w Kotlinie Kłodzkiej. Tego rodzaju kotlin jest w Polsce sporo.
Cała ta skomplikowana operacja logistyczna wymaga sprecyzowania traktatowego. Czytałem właśnie, iż rząd przygotowuje szczególny pakt współpracy z Niemcami! Nareszcie! Wcześniej zawarł już stosowne traktaty z Francją i Wielką Brytanią. Od czasu paktu Ribbentrop–Mołotow takiej serii Europa nie widziała. Okazało się, że traktat lizboński, fundament UE, nie spełnia ambicji obecnej eurocarycy von der Leyen. Nie byłoby tych problemów, gdyby w USA w dalszym ciągu rządził ktoś w rodzaju lewackiego Bidena. Lecz Amerykanie, by uczcić 250-lecie niepodległości, wybrali proamerykańskiego prezydenta Trumpa, niepodatnego na niemiecką kokieterię i szwindle Mercosuru. Chwała Bogu!
