W sprawie reparacji Niemcy będą respektować tylko jednoW sprawie reparacji Niemcy będą respektować tylko konsekwencję. „Jednym spotkaniem nie uda się zmienić rzeczywistości”

To był punkt zwrotny – fundament, bez którego dzisiejsze rozmowy w Berlinie byłyby niemożliwe. Niemcy od dekad z sukcesem stosują metodę na przemilczenie, przedawnienie, zapomnienie
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Berlinie i rozmowy z prezydentem Steinmeierem oraz kanclerzem Merzem to ważny moment. Po przerwie i bagatelizowaniu sprawy temat reparacji powrócił na najwyższy szczebel politycznych rozmów polsko-niemieckich. To dobrze, bo Polska nie może milczeć wobec rachunku krzywd, który został nam wyrządzony. Ale trzeba jasno powiedzieć: jednym spotkaniem nie uda się zmienić rzeczywistości.
Od lat prowadzę intensywne działania, które w ogóle umożliwiły powrót tej sprawy do debaty międzynarodowej. Trzy lata temu na Zamku Królewskim w Warszawie został przedstawiony raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku niemieckiej agresji i okupacji. To był punkt zwrotny – fundament, bez którego dzisiejsze rozmowy w Berlinie byłyby niemożliwe. Potem nastąpiła nota dyplomatyczna do rządu RFN, uchwały Sejmu i Rady Ministrów, a także szeroko zakrojone działania na forum międzynarodowym: w Unii Europejskiej, ONZ, Radzie Europy. Spotkania, listy, rozmowy – wszystko po to, by budować świadomość i poparcie dla tej sprawy.
