UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia
UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Czarzasty Włodek drugą osobą w państwie. Źli ludzie oskarżali go o udział w jakiejś aferze.
Pamiętacie, że kiedyś była Dobra Zmiana? To teraz będzie jeszcze lepsza. Tow. Czarzasty Włodek drugą osobą w państwie, czyli feldmarszałkiem Sejmu. Nie możemy się doczekać! Dla hejterów to stary komuch, a dla nas młodzieńcza twarz Nowej Lewicy. Miłośnik podglądania dzikiego ptactwa i jeszcze bardziej dzikiej Anki Maryśki Żukowskiej. My, ludzie lewicy, pamiętamy jego chwalebny szlak od Socjalistycznego Związku Studentów Polskich przez PZPR (od 1983 r.!) do jakże cenionego Stowarzyszenia Ordynacka. Źli ludzie oskarżali go o udział w jakiejś aferze. Jakiegoś Rywina. Szczególnie celował w tych oszczerczych oskarżeniach ziobrysta Zbigniew Ziobro. A to przecież żadna afera, Włodek czynił tylko dobro. A teraz może dopaść tych złych ludzi. A konkretnie to Ziobrę. Jak powiedział kolega ze stronnictwa sojuszniczego: „Są takie chwile, dla których się żyje”.
Tymczasem dotychczasowa druga osoba w państwie, czyli Szymek Hołownia, odbyła ważną wizytę partyjno-państwową. Zaszczyciła swoją obecnością afrykańską Brukselę, czyli Addis-Abebę. Właściwie to Hołownia poleciał szukać tam roboty. W ten sposób zdobył zaszczytny tytuł pierwszego polskiego gastarbeitera, który pojechał na saksy do Afryki. Nie trzeba przecież cały czas zbierać szparagów pod Berlinem, kiedy czeka atrakcyjna robota przy zbiorze manioku pod Kinszasą. A że nie był wtedy w prokuraturze? Kogo to obchodzi? Jako usprawiedliwienie zacytujmy tu klasyka, który kiedyś nie stawił się na komisję śledczą, czyli niezapomnianego Aleksandra Kwaśniewskiego:
