Niebezpieczne fiksacje Tuska. "Obsesje Tuska"
Niebezpieczne fiksacje Tuska. "Szef rządu skupia się na swoich prywatnych obsesjach"

Polska mierzy się z realnymi problemami bezpieczeństwa, a na czym skupia się uwaga rządzących? Na polowaniu
To wyjątkowo symptomatyczne, że kilka tygodni po tym, jak sam premier ogłosił, że grozi nam rosyjska agresja, Donaldowi Tuskowi nie wierzą nie tylko przeciwnicy, lecz także sympatycy obozu władzy. Jakby tego było mało, w trudnej sytuacji dla naszego kraju, związanej z decyzjami USA w sprawie obecności amerykańskich wojsk w Europie, szef rządu, zamiast poważnie podejść do tej kwestii, dalej skupia się na swoich prywatnych obsesjach. To też tłumaczy, dlaczego administracja prezydenta Trumpa nie traktuje Tuska poważnie i nie zaprasza go do Białego Domu. Skoro polski premier sam poważnie nie traktuje swoich obywateli, to jak Amerykanie mieliby poważnie traktować jego?
Bo trudno odnieść inne wrażenie, gdy słucha się kolejnych wypowiedzi polityków obozu władzy dotyczących Zbigniewa Ziobry. Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur, sędzia z 27-letnim stażem, publicznie stwierdza, że „nie wyobraża sobie”, by sędziowie „nie robili wszystkiego”, aby doprowadzić Ziobrę przed wymiar sprawiedliwości. I właśnie w tym zdaniu zawiera się cały problem obecnej władzy. Już nie państwo prawa, tylko otwarte traktowanie wymiaru sprawiedliwości jako narzędzia politycznej zemsty zamiast systemu gwarantującego obywatelom bezpieczeństwo, bezstronność i równość wobec prawa.
