Felieton
Tusk na prochach czy na płynach?Tusk na prochach czy na płynach? "O żadnej przyszłości, zwłaszcza bezpiecznej, z Tuskiem nie może być mowy"

Artykuł premium
DołączOdgrywa tandetną pantomimę emocjonalnego przywódcy, nie mając w gruncie rzeczy nic do zaoferowania poza swoim stresem i strachem, że nadciąga klapa.
Ale heca! Tusk „uroczyście ogłosił”, że przejmuje wyborcze hasło PiS: – „Bezpieczna przyszłość Polaków!”.
Koń by się uśmiał, jak powiadał mój dziadek. On się jedynie podszywa, jak mawiała moja babcia. O żadnej przyszłości, zwłaszcza bezpiecznej, z Tuskiem nie może być mowy. Zaufać mu nawet na jeden dzień byłoby nieuzasadnionym wybrykiem. To kompletnie skołowany koleś. Nie wiem, czy jest na prochach, czy na płynach, ale jakieś wspomaganie czuć na odległość. Sterling Power wszczepiony za uchem?
