Także w interesie Niemiec. "Diagnozy Lecha Kaczyńskiego"
Także w interesie Niemiec. "Atak na Gruzję w 2008 r. oraz agresja przeciwko Ukrainie potwierdziły trafność diagnoz Lecha Kaczyńskiego"

Obecność wojsk USA w regionie ma charakter odstraszający. Bazy wojskowe generują powstawanie miejsc pracy, rozwijają infrastrukturę transportową, logistyczną i teleinformatyczną, a także zwiększają atrakcyjność inwestycyjną. Stabilność bezpieczeństwa sprzyja napływowi kapitału zagranicznego i rozwojowi nowoczesnych technologii związanych z obronnością, cyberbezpieczeństwem oraz komunikacją.
Prezydent Lech Kaczyński konsekwentnie postrzegał bezpieczeństwo Polski nie jako problem wyłącznie narodowy, lecz element szerszego układu geopolitycznego obejmującego całą Europę Środkowo-Wschodnią. Już na początku lat 90. wraz z Jarosławem Kaczyńskim uważał wejście Polski do NATO za fundament polskiej racji stanu. W czasie, gdy część europejskich elit uznawała, że po rozpadzie ZSRR i zakończeniu zimnej wojny zagrożenie militarne w Europie praktycznie zanikło, Lech Kaczyński przewidywał, że Rosja będzie dążyć do odbudowy swojej strefy wpływów. Z tego powodu uważał, że Polska powinna związać swoje bezpieczeństwo z obecnością USA na naszym kontynencie i wzmacniać strategiczne znaczenie Europy Środkowo-Wschodniej.
Jednym z najważniejszych elementów tej koncepcji była budowa trwałej obecności wojskowej USA w Polsce i na wschodniej flance NATO. Lech Kaczyński uważał, że tylko fizyczna obecność wojsk amerykańskich tworzy rzeczywisty mechanizm odstraszania. Państwo, na którego terytorium stacjonują amerykańscy żołnierze, jest bowiem postrzegane jako objęte bezpośrednimi gwarancjami bezpieczeństwa Waszyngtonu. Pomarańczowa rewolucja na Ukrainie w 2004 r. pokazała, że Rosja uruchamia swoje imperialne ambicje. Późniejszy atak na Gruzję w 2008 r. oraz agresja przeciwko Ukrainie potwierdziły trafność diagnoz Lecha Kaczyńskiego dotyczących zamiarów Kremla. Po aneksji Krymu w 2014 r. i pełnoekranowej agresji FR przeciwko Ukrainie Polska, państwa bałtyckie i Rumunia stały się kluczowymi elementami wschodniej flanki Sojuszu.
