Tarcia wokół Pentagonu. "Walczą z ideologią woke"Tarcia wokół Pentagonu. "Walcząc z ideologią woke, amerykańskie siły lądowe zostały pozbawione dowództwa"

Dan Driscoll, sekretarz armii odpowiadający za amerykańskie siły lądowe, złożył rezygnację po wielu miesiącach sporów z szefem resortu Petem Hegsethem. Jego dymisja odzwierciedla zmieniającą się mapę wpływów w otoczeniu Trumpa i w ruchu MAGA, Driscoll był bowiem kolegą ze studiów wiceprezydenta J.D. Vance'a.
Ruchy te wywołują niezadowolenie wśród liderów ruchu MAGA, którzy zarzucają Trumpowi, że wbrew obietnicom nie zmniejszył amerykańskiego zaangażowania militarnego na świecie. W ostatnich miesiącach Waszyngton interweniował w Wenezueli, uwikłał się w przedłużający się konflikt z Iranem i zwiększa presję na Kubę, czego zwolennikiem ma być Rubio, syn emigrantów z wyspy.
Odejście Driscolla stawia też pod znakiem zapytania przyszłość reform w amerykańskich siłach lądowych. Sekretarz armii wraz z gen. Randym George'em, zdymisjonowanym w kwietniu szefem połączonych sztabów, był inicjatorem powołania „futurystycznego batalionu” w amerykańskich siłach zbrojnych, który miał się uczyć od Ukraińców nowych metod walki, w tym używania systemów bezzałogowych. Teraz ta jednostka – batalion dronów szturmowych – jest stopniowo likwidowana. Media informują, że przeciwnikiem „udronowienia” jest gen. LaNeve, blisko współpracujący z Hegsethem, i to konflikt między nim a Driscollem miał być jednym z powodów rezygnacji sekretarza armii.
